2 obserwujących
148 notek
144k odsłony
  345   0

Moralne paradygmaty, czy żyd musiał być szmalcownikiem

Odpowiadając Forum Żydów Polskich. Usprawiedliwianie działalności Judernatów, żydowskiej policji i służby pomocniczej, Żagwi potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa przez żydowskich niemieckich konfidentów i kolaborantów sobie i swoim bliskim jest pluciem na pamięć ofiar Holokaustu i wpisywaniem się w realizację założeń niemieckiego systemu zbrodni. O tym jak miałka była argumentacja o ochronie rodziny świadczy przykład ostatniego transportu z otwockiego getta do Treblinki którym pojechały rodziny policjantów odprowadzone przez nich samych na kolejową rampę. Skoro kupili czas za cenę życia innych to dokonali wyborów, jednym z nich był aktywny udział w Zagładzie swojego narodu. Argumentacja promująca samounicestwienie jest tym co ówcześni niemieccy naziści mogliby jedynie pochwalić.

Ponadstandardowa aktywność Skosowskiego z Żagwi, Stelli Kubler w wyłapywaniu żydów, bezgraniczna gorliwość policji w getcie jaką opisywał Ringelblum były nie tylko rozpaczliwą próbą przetrwania ale i podkreślaniem swojej przydatności dla oprawców w sytuacji w której ci drudzy nie byli w stanie jej wyegzekwować. Kubler mogła wyłapać 10 a nie 50 berlińskich żydów dziennie i nie musiała brać za każdego 200 marek.

Oczywiście moralność można dekretować jak zrobił to Kneset uchwalając w latach 50-tych abolicję dla niemieckich kolaborantów. Dziś o ironio te same władze Izraela zarzucają polskiemu rządowi dekretowanie pamięci ws. IPN-u.

Konfidenci z Żagwi nie musieli wydawać Polaków ratujących żydów ani infiltrować polskiego ruchu oporu ale robili to w imię rzekomej chęci przetrwania. Efekt był odwrotny, większość z nich poniosła śmierć z ręki egzekutorów z AK. Odwracając temat, Polak zabijał żyda aby ocalić setki jeśli nie tysiące innych choć nie musiał tego robić.

Analizując argumentację FZP dochodzę do smutnej konstatacji. Gdyby na miejscu Polaków (chrześcijan) byli Żydzi, nie byłoby ani jednego Sprawiedliwego a Holokaustu na ziemiach polskich nie przetrwałby żaden Polak.

Na szczęście dla Żydów (i Polaków) było na odwrót a polskie drzewka zielenią się w Yad Vashem.

Najsmutniejsze jest to że kilkadziesiąt lat po wojnie oba narody-ofiary licytują się który z nich nie był sprawcą gdy w tym czasie prawdziwi sprawcy do dziś czerpiący zyski z Holokaustu zacierają ręce. Wszystko dlatego że żydzi sprzedali swoje przebaczenie katom a do statusu ofiary potrzebują nowego sprawcy.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka