Marszałek Schetyna wyciągnął lekcję z przestępczego występku swojego poprzednika, obecnie prezydenta Bronisława Komorowskiego. Występek ów, a właściwie zbrodnia umknęła by zapewne opinii publicznej, gdyby nie przytomny umysł Jarosława Kaczyńskiego. Ten jasno wyłożył całemu społeczeństwu, że małostkowość marszałka/prezydenta Komorowskiego kosztowała życie trzech osób. Chodzi oczywiście o brak zgody na przeniesienie głosowania i narażenie posłów na lot Tupolewem do Smoleńska, co jak wiadomo skończyło się ich śmiercią. Marszałek Schetyna małostkowy nie jest. Kiedy wczoraj posłowie PIS z uwagi na wyjazd na pielgrzymkę do Częstochowy poprosili o przyspieszenie głosowania zgodził się. Tym samym ukrócił zbrodniczy proceder eksterminacji posłów jedynej polskiej partii w Sejmie. Podejrzewam, że ruch ten ma związek z konfliktem marszałka z premierem Tuskiem. Jako, że ten drugi wraz z Putinem zaplanował zamach, a właściwie mord polityczny na prezydencie RP, chciałby zapewne dokończyć dzieła i wytłuc resztki pisowskich posłów. Schetyna dążąc do obsadzenia wysokich stanowisk w spółkach skarbu państwa swoimi ludźmi robi Tuskowi na złość. Tym samym odracza wydane wyroki. Mam nadzieję, że ten konflikt będzie trwał jak najdłużej, bo jak się dogadają….. Aż strach pomyśleć.
555
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)