Ludzie sensacja, Kaczyński pisze bloga. Info pojawiiło się już w kilku serwisach min. TVN24.pl i Dziennik.pl. A więc jednak prezes umie korzystać z klawiatury, wie co to komputer i myszka. A co najważniejsze nie uważa już że internet to miejsce, gdzie niewyżyci frustraci walą sobie to i owo przeglądając strony z gołymi babkami. Tak więc podekscytowana brać skoczyła do sieci czytać jakież to odkrywcze myśli prezes przelał na ekran. Czym chce nas olśnić? Powalić? Jakie nauki przygotował dla zmarnowanego społeczeństwa Tuskolandii.
I tu pojawia się zawód. Zamiast prawdziwego bloga jakaś mowa, trawa sprzed kilku miesięcy. Ktoś wkleił do internetu stare przemówienie licząc na podnietę ludu. Niektórzy z pewnością są w ekstazie. Taki redaktor Sakiewicz walnie zapewne notkę z tego wiekopomnego wydarzenia w swojej gazecie, kilku blogerów poliże uniżenie ekrany. Ale czy o to chodziło?
Nie wiem, czy to Kaczyński osobiście przekopiował plik, czy też ktoś z jego otoczenia bada grunt pod prawdziwego bloga. Widać w każdym razie w jaki sposób Jarosław traktuje społeczeństwo marnujące czas w Internecie. Jesteśmy odtwórczymi małpami niegodnymi słów z pierwszej ręki. Aby te otrzymać musimy najpierw przetrawić geniusz myśli sprzed kilku miesięcy. To pokazuje jak daleko jesteśmy za umysłem Prezesa. Ile musimy się jeszcze uczyć. Z utęsknieniem czekam na nowy wpis. Jeśli będzie młodszy niż sprzed pół roku to znaczy, że robimy postępy.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)