Pytanie to spędza mi sen z powiek odkąd Mariusz Błaszczak obrażony na postawę Moniki Olejnik w "Siódmym dniu tygodnia" Radia Zet wyszedł ze studia. Wtedy prezes JK zapowiedział bojkot Olejnik. Chwilę później okazało się, że bojkot obejmuje jedynie Olejnik w Radiu Zet, ale już Olejnik w TVN nie. Dlaczego Monika Olejnik radiowa zasługuje na pogardę, a ta sama Olejnik telewizyjna już nie?
Błagam wszystkich badaczy ponadczasowych myśli Jarosława Kaczyńskiego o odpowiedź. Zdaję sobie sprawę z ograniczeń własnego umysłu, wiem że nie pojmuję lotności planów prezesa, ale jeśli ktoś mógłby mi wytłumaczyć tę sprawę w prosty sposób byłbym wdzięczny.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)