No, w końcu ktoś kompetentny udał się na zakupy, by pokazać Polakom jak w sklepach jest drogo i kto jest temu winien. W zalewie populistycznych wystąpień i bezsensownych zgryw pod publiczkę, taka ozywcza merytoryczna akcja wszystkim z nas jest potrzebna. Podstawowe produkty, zaledwie dwie siateczki i 55 zł. Zmora. I co on tam biedactwo nazbierał. Zaledwie cukier jakiś, parę bułek, no może jogurcik i trochę owoców. Resztę nakradł Tusk z Rostowskim. I tak ma większość Polaków. Dobrze, że prezes nie wziął przykładu z Putina i przechadzając się po osiedlowym sklepie nie nakazał obniżenia niektórych cen, by ulżyć rodakom. Masło po 5 zł? Oszalałaś kapitalistko, zgodnie z palnem politycznym PIS masło ma byc po 3 zł. Natychmiast mi to zmienić. Czy ty na pewno z polskiej ziemi pochodzisz? No i dowiedziałem się jeszcze jednego. W sklepach osiedlowych zakupy robi większość Polaków, biedacy natomiast idą do Biedronki. To zdanie uzmysłowiło mi mój upadek finansowy, za co oczywiście obciążam Tuska. Wczoraj byłem w Biedronce, co więcej zrobiłem tam zakupy za całe 40 zł. Wtórowała mi cała masa prześmierdłych, zagłodzonych i wychudzonych Polaków dla których ochłap z Biedronki jest ostatnią szansą na dzienny posiłek.. Błagam Jarosławie wygraj wybory, zrób tu porządek, ja już nie chcę do Biedronki!!!!
711
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (9)