Złotousty, złoty chłopak PIS Adam Hoffman w końcu dopchał się do prezesa i stał się jego twarzą, ustami, a wręcz całym ciałem. Chłopak jest ambitny, chce dla partii jak najlepiej, pisze za przywódcę bloga, zalicza kilka konferencji prasowych tygodniowo, na których gnoi Tuska z ekipą, biega po sklepach z siatami i wydaje się, że silną pozycję ma już wypracowaną. Pozostaje własciwie jeden, jedyny stołek do zdobycia. Zostać spin doktorem PIS przed wyborami, szefem kampanii, który prowadziłby walkę na najcięższym froncie antypolskich, probolszewickich szykan. Zadanie nie jest proste, bowiem do tego stanowiska aspiruje także stary lis, wyjadacz Kurski. Adaś nie wie co zrobić, wije się przy prezesie, podlizuje, ale ten może nie chcieć ryzykować postawienia na młodziana i wybierze Kurskiego. Adam postanowił zaryzykować. Pokaże jaki z niego twardziel i polityczny wymiatacz. Opowie jakto by chciał odstrzelić Niesiołowskiego. Tak! Po wywieszeniu Palikota na latarni taki tekst to wyśmienita pozycja w CV. No i palnął, no i trafił. Platforma podała go do Komisji Etyki. Wyśmienicie. Teraz będzie męczennikiem, tłamszonym za poglądy demokratą. Podoba mi się ten Adaś. Takich chłopaków nam trzeba. Niepokoi mnie tylko, czy jego zapędy co do wywieszania i odstrzeliwania nie zostaną uznane za zbyt bolszewickie? Chociaż w PIS to chyba nie.
986
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)