felicjan felicjan
814
BLOG

Jak zbić kasę na katastrofie? Vademecum biznesmena

felicjan felicjan Polityka Obserwuj notkę 14

Żadna praca nie hańbi, mówi staropolskie przysłowie, a pieniądze nie śmierdzą uzupełnia znane porzekadło. Kasa leży na chodniku, trzeba tylko umieć po nią sięgnąć. Znakomitą dojną krową są media. Masz gazetę, nie wierz wszystkim tym, którzy przepowiadają upadek prasy drukowanej w dobie Internetu. Będąc właścicielem gazety możesz również zarobić, jest tylko jedno ale. Trzeba trafić w niszę. W prasie główno nurtowej przebić się bardzo trudno, rynek zagarnęli starzy wyjadacze i strzegą swego skarbca wnikliwie. W regionie też trudno. Zalew darmowych gazetek rozdawanych pod sklepami i na skrzyżowaniach nie daje szansy przeżycia. Trzeba stworzyć, coś dla konkretnej grupy odbiorców. Masz więc gazetę, którą nazywasz przypuśćmy Gazetą dla Polaka. Pierwszy krok za tobą. Krok drugi, szukanie treści. Najlepiej opowiedzieć się za konkretną opcją polityczną i uznać ją za zbawców narodu. Ustawiasz się więc pod dany elektorat i masz oddaną grupę czytelników, która nie miała dotąd swojego pisma. Określasz wrogów, piętnujesz sprzedawczyków i tłumaczysz skołowanym niedowiarkom świat wokół siebie. Nakład rośnie. Jeśli trafisz ze swym pismem w temat bombę, jakim jest na przykład katastrofa smoleńska, to wrota do skarbca stają przed tobą otworem. Tematów starczy ci na kilkanaście miesięcy. Tylko nie trać charyzmy, wal z grubej rury, twoi czytelnicy nie przełkną miałkich treści. Najlepiej od razu napisz, że to był zamach i trzymaj się tego choćby nie wiem co. To świetne rozwiązanie, bowiem wokół tego możesz tkać dalszą opowieść o spisku rosyjskim, poddaństwie polskiego rządu, ukrywaniu przed opinią publiczną oczywistych faktów itd. Nakład wystrzeli w górę, to pewne, dochody wzrosną. Zdarzyć się jednak może, że zainteresowanie spadnie, czytelnik poczuje się znudzony. Zorganizuj akcję społeczną, jakiś pochód, manifestację, publiczne modlitwy. Możesz później dołączać relację z tych wydarzeń w formie płyty do swojej gazety. Teraz to modne. I co najważniejsze powołuj się na autorytety, takie prawdziwe, z mocnym oddziaływaniem społecznym. Może być Papież Jan Paweł II. Co ci szkodzi napisać, że on kazałby za wszelką cenę odkryć prawdę o zamachu. Nawoływałby, aby sprzeciwiać się zdradzieckiej władzy. Pamiętaj duża część twoich czytelników to ludzie starsi, oni lubią takie opowieści. Interes jest więc rozkręcony, gotówka spływa wartkim strumieniem. Nie zaprzepaść tego dorobku, dbaj o czytelnika, on ma do ciebie zaufanie i wciąż oczekuje nowych, kontrowersyjnych treści. Idą wybory, masz szerokie pole do popisu.

felicjan
O mnie felicjan

Pogodny z poczuciem humoru. Lubię sport i skandynawskie kryminały. Pasjonuje mnie obłuda i prostactwo polskiej polityki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka