Jeśli ktoś myśli, że news o zabiciu Bin Ladena jest informacją numer jeden, to pragnę wyprowadzić go z błędu. Śmierć podstarzałego terrorysty ma się nijak do informacji o zamachu na pociąg, którym podróżują posłowie PIS wracający z beatyfikacji Jana Pawła II. Uspokajam wszystkich, zamach się nie udał, jakiś partacz doprowadził jedynie do niewielkiego pożaru ugaszonego zresztą przez włoską straż pożarną. Reżimowe media umiejętnie przykryły wieści o nieudanym zamachu śmiercią Bin Ladena, a nieliczne wzmianki mówią jedynie o samozapłonie hamulców. Tere fere dla naiwniaków. Na szczęście uważni czytelnicy prawdziwych polskich mediów dostrzegli w porę sedno całego misternego planu. Wystarczy poczytać komentarze na niezależna.pl. Przyłączam się do nich i kieruję apel do prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Panie Prezesie, proszę by był Pan bardziej czujny i uważny przy organizowaniu grupowych wyjazdów elity naszego kraju. Rosyjskie i pseudo-polskie służby specjalne tylko czekają na taką gratkę. Gdyby zamach na pociąg się powiódł eksterminacja intelektualna narodu uległaby przyspieszeniu. Uważam, że postąpił Pan niefrasobliwie odmawiając podróży samolotem. Wbrew pozorom im bliżej będziecie trzymać się tej tuskowej bandy, tym będziecie bezpieczniejsi. Przecież sami siebie nie zestrzelą. Zapaliłem tulipana w intencji waszego szczęśliwego powrotu. Bądźcie ostrożni. Kolejne zamachy są tylko kwestią czasu.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)