Byłby prof. Żylicz bohaterem nadal, gdyby nie zabrał głosu w sprawie zmanipulowanego artykułu w Rzeczpospolitej, w którym autor wkłada mu w usta słowa jakich nie wypowiedział. Według "rzetelnej" Rzepy, Żylicz miał stwierdzić, iż wybrana przez Tuska konwencja chicagowska była błędem. Pamiętam te entuzjastyczne wpisy w internecie, również w Salonie 24, na stronach Rzeczpospolitej i Gazety Polskiej.
Żylicz stał się nagle wiarygodnym, niezależnym ekspertem, który w końcu ma odwagę powiedzieć co myśli. I powiedział to Rzeczpospolitej. W końcu obalił architekturę kłamstwa. Oczywiście okazało się, że Rzepa łże i przekręca fakty. Gdy Żylicz sprostował skończyło się bohaterowanie. Co gorsza powtórzył przed komisją Macierewicza, iż wybór konwencji chicagowaskiej był właściwy.
Polecam teraz przeczytanie komentarzy pod jego adresem. Nagle z niezależnego eksperta stał się rządowym ekspertem. Z odważnego pogromcy kłamstwa stał się "POlszewickim przydupasem"
A było się nie wychylać


Komentarze
Pokaż komentarze (6)