Lokalni patrioci, o których mowa, to według policji miłośnicy Górnika Zabrze z Piekar Śląskich, którzy w ramach grupowego obowiązku wobec ojczyzny, w sile trzech osób postanowili napaść idącego do szkoły 15-latka (najprawdopodobniej fana Ruchu Chorzów) i wyryć mu żyletkami na twarzy skrót oznaczający ich ukochany klub. To przywiązanie i oddanie sprawie, jakie owi młodzieńcy przejawili w stosunku do swojej Małej Ojczyzny i związanemu z nią klubowi jest godne uznania. Wszak Górnik Zabrze to jeden z najstarszych polskich klubów, z tradycją i osiągnięciami. Na Śląsku bezwzględnie związany z opcją polską, której trzeba bronić za wszelką cenę. Co do Ruchu Chorzów, to już nie byłym przekonany o jego oddaniu ojczyźnie. Tu wpływy opcji niemieckiej mogą być znaczne. Wiedzieli o tym patrioci Górnika i swoją akcją z żyletkami chcieli zapewne jeszcze bardziej uwidocznić panowanie Polaków na tym terenie.
Uznanie powinno być tym większe, że patriotyczna młodzież związana z piłką nożną przeżywa obecnie trudny okres prześladowań i łapanek. Policja brutalnie wywleka niepokornych z ich mieszkań i bezprawnie publikuje wizerunki podziemnych działaczy niepodległościowych. Mam wrażenie, że gdyby nie twarde i nieprzejednane stanowisko PIS, to rząd PO mógłby pójść jeszcze dalej i całkowicie pognębić odradzającego się w młodzieży ducha miłości do ojczyzny. Na szczęście stadionowi bojownicy o wolność i demokrację mogą liczyć na poparcie takich autorytetów jak: Jarosław Kaczyński, oraz posłowie Hofman i Czarnecki. Mam nadzieję, że na swoich blogach odnotują również niepodległościowy zryw patriotów z Piekar Śląskich.058


Komentarze
Pokaż komentarze (28)