Redaktor naczelny Gazety Polskiej, niestrudzony tropiciel bolszewików, szpiegów, komunistów i pogromca Platformy Obywatelskiej doznał zaszczytu odebrania nagrody Złotego Feniksa przyznawanej przez SKOK-i. Z ust prezesa SKOK Grzegorza Biernackiego usłyszeć mozna było na wrocławskiej konwencji jak to SKOKi są bezpardonowo atakowane i niszczone przez obecną władzę,a właśnie dzięki takim promotorom idei SKOK jak redaktor Sakiewicz przetrwały. Sam wyrózniony nie omieszkał wspomnieć, że w tym całym SKOK-owym interesie nie chodzi przecież o pieniądze (no bo jakże to tak), ale o dusze i polską demokrację, którą chce upodlić totalitarna władza.
Muszę przyznać, że takiej inwencji w promowaniu prywatnego interesu przez media jeszcze nie słyszałem. Bywało róznie, ale opieranie nachalnej promocji SKOKów na łamach GP na walce z panoszącym się w Polsce totalitaryzmem to już hiperparanoja i megaobłuda. Pan Tomek oczywiście wspiera SKOK-i non profit. Przecież liczy się idea i walka o wolność i demokrację, a nie kasa. To by było wbrew moralności szefa medium, które podczas gdy inni kłamią, ono mówi prawdę.
Zastanawiam się, co by napisali wyprostowani ideologicznie dziennikarze GP, gdyby redaktor naczelny innego pisma (zapewne zdradzieckiego, ponieważ oprócz GP reszta to zdradzieckie) został nagrodzony przykładowo przez zrzeszenie deweloperów polskich za wspieranie pomysłu zabudowywnia blokami każdej wolnej przestrzeni miast? Albo gdyby Związek Banków Polskich dał mu nagrodę za promowanie kredytów hipotecznych wsród społeczeństwa?
Mój 13-letni VW Golf przeciw sakiewiczowemu Feniksowi, że GP pierwsza wrzeszczałaby o skandalu i dziennikarskiej korupcji.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)