Gazeta Polska i jej portal niezalezna.pl słyną z tropienia wszelkiego rodzaju manipulacji medialnych, głównie TVN i GW i ewentualnych wpadek partii rządzącej. A to zdiagnozują chorobę u prezydenta, a to Tusk ma zamiar sfałszować wybory, rewelacje leją się z rękawa szerokim strumieniem.
Ostatnio jednak tajemnicze i niezawodne źródła redaktora Sakiewicza i jego trzódki wprawiły mnie w prawdziwe osłupienie. Cytuję treść notki opublikowanej na niezależna.pl z 1 lipca br.
„W najbliższych dniach do Polski ma przyjechać premier Federacji Rosyjskiej Władimir Putin – ustalił portal niezalezna.pl. Według naszych informacji został już zarezerwowany rządowy samolot na lot do naszego kraju.”
Nie wiem, czy źródłem asów z GP był Fantomas, czy też jakiś „agent śpioch”, ale musiała być to wysoko postawiona persona, skoro wiedziała już o przygotowanym samolocie, podczas gdy o takim przyjeździe inne media nawet się nie zająknęły. No sensacja. Ale prawdziwy hit ma miejsce dalej.
„Według naszych rozmówców publikacja „Białej Księgi” Antoniego Macierewicza dotyczącej przyczyn smoleńskiej katastrofy wywołała w rządowych kręgach rosyjskich spore zamieszanie. Dodatkowo dziś okazało się, że tezy rządowego raportu komisji szefa MSWiA Jerzego Millera są do pewnego stopnia tożsame z „Białą księgą”.
- Polskie ustalenia wskazują na winę Rosjan, a raport MAK twierdził coś przeciwnego. Być może Rosjanie liczą na to, że raport Millera nie zostanie opublikowany lub nie będzie wskazywał na ich winę. Stąd wizyta przedstawicieli FR w Polsce – mówi nam rozmówca z kręgów dyplomatycznych.”
No i wszystko jasne. Putin oglądał konferencję Kaczyńskiego i Macierewicza z wypiekami na twarzy i tak się przeraził wniosków z raportu, że czym prędzej zarezerwował samolot, by wpaść do swojej satelickiej republiki i pogrozić Tuskowi palcem za to, iż tacy ludzie jak Macierewicz jeszcze nie siedzą w ciupie, a zarazem postanowił dopilnować treści raportu Millera. No i moja ulubiona kwestia, bardzo często używana przez gigantów z GP – „rozmówca z kręgów dyplomatycznych”. To podobnie jak „lekarz chcący zachować anonimowość” z tekstu o chorobie Komorowskiego niezwykle podwyższa wartość tekstu. Spontaniczny przyjazd Putina byłby podejrzany, ale znalazł się i pretekst.
„Oficjalnym powodem wizyty mają być rozgrywane właśnie 33. finały Mistrzostw Europy w koszykówce kobiet. Odbywają się one w dniach od 18 czerwca do 3 lipca w trzech polskich miastach. Turniej jest rozgrywany pod patronatem FIBA, a jego głównym organizatorem są Polski Związek Koszykówki i miasto Łódź.
Rosyjskie koszykarki grają w piątek w meczu półfinałowym i wiele wskazuje na to, że zakwalifikują się do finału, który zostanie rozegrany w niedzielę 3 lipca.
Wczoraj na meczu swojej drużyny był premier Czarnogóry Igor Luksic, jednak nie przyniósł szczęścia koszykarkom , które w ćwierćfinałowym meczu mistrzostw Europy przegrały w Łodzi z Turcją”.
Ostatecznie Putin w Polsce się nie pojawił, a pomimo tego Rosjanki zdobyły Mistrzostwo Europy. Nasze złotka były 11, ale i to zapewne po przekrętach przekupionych przez Ruskich sędziów. Oczywiście opublikowanie newsa który się nie sprawdził nie jest żadną manipulacją, bowiem dziennikarze GP mięli poważne podstawy, by sądzić, że Putin w Polsce się pojawi.
„Miejsce rozgrywek zostało całkowicie otoczone przez BOR, było mnóstwo policji i pirotechników, którzy sprawdzali cały teren. Podobnie było wieczorem, co świadczy o tym , że w piątek na rozgrywki koszykarek także przyjadą VIP-y. Niewykluczone, że będzie to rządowa delegacja Rosji”.
Prawdę powiedziawszy myślałem, że już tekst o chorobie Komorowskiego jest szczytem dziennikarskiej partaniny, ale to dzieło przechodzi wszelkie granice. Podpisał się pod nim niejaki „dk” i miał szczęście, bo gdyby użył nazwiska, to stałby się pośmiewiskiem na długie miesiące.
A na zakończenie mały konkursik. Niech no ktoś spróbuje z zasobów portalu niezależna.pl odnaleźć rzeczoną notkę z 1 lipca. Konia z rzędem komu się to uda. Redaktorzy w końcu zorientowali się, że to manipulacja już zbyt grubymi nićmi szyta i wykasowali ją. Ja czytając te kretynizmy zapisałem je sobie z ciekawości jak potoczą się dalsze losy sensacyjnego odkrycia teamu Sakiewicza.
No ale co ja się czepiam szczegółów. W końcu:
To oni informują – inni kłamią


Komentarze
Pokaż komentarze (6)