Klosz ochronny wytworzony przez ekstremistyczne środowiska prawicowe min. Gazety Polskiej nad kibolami zbiera swoje żniwo. Chuligańska brać widząc, iż ze śmietnikowych ochlapusów i dresiarzy – zadymiarzy awansowała do pozycji patriotycznej młodzieży polskiej, czuje się coraz bardziej bezkarnie. Zdają sobie sprawę, że cokolwiek zrobią ohydnego redaktor Sakiewicz utuli ich w swych ramionach, a podległa redakcja zaprosi do studia na wywiad.
Ostatnio, a konkretnie wczoraj narodowym patriotom, którzy zaszczycili swą obecnością mecz Polonia Bytom – Warta Poznań nie spodobał się idący do sklepu wiceprezydent Bytomia. Podobno w ostatnich wyborach ustawił się po stronie PO zapewne więc ostry kop w plecy jaki otrzymał jest uzasadniony. Właściwie facet powinien się cieszyć, bo za kolaborację z partią zdradzieckich bolszewików należało się pałą w łeb, a tak zakończy się zapewne na operacji kręgosłupa.
Narodowi patrioci zbiegli. Nie dziwię się. Musieli się spieszyć do domu, aby następnego dnia w godny sposób uczcić rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Wszak to z młodymi powstańcami nasi kibole byli ostatnio najczęściej utożsamiani.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)