PIS doznał pierwszej porażki w tej kampanii i niech się przyzwyczaja, bo z takimi asami jak Hofman i Poręba nie raz jeszcze będzie musiał znosić upokorzenia. Fakt, że nikt z partii Kaczyńskiego nie pofatygował się na ogłoszenie wyroku przekonuje, iż przewidywali porażkę.
Polska się zmienia, to nie ulega wątpliwości. Można dyskutować, co do szybkości tych zmian, ale mówienie że nic się nie dzieje jest kłamstwem. To, że PIS kiedyś był łaskaw w przerwie w uganianiu się za lekarzami i nasyłaniu służb specjalnych na opozycję roztrzygnąć jakiś przetarg nie znaczy, że dokonywane teraz inwestycje są ich zasługą.
Partia Kaczyńskiego przegrywa z PO na argumenty. Choćby miała rację nie umie jej właściwie wyartykułować i dostaje lanie. Ostateczne będzie 9 października. Pewnie prezes powoli już zaczyna się rozglądać za winnymi.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)