felicjan felicjan
1182
BLOG

SAKIEWICZ jak PALIKOT - marketingowe SZOKOWANIE

felicjan felicjan Polityka Obserwuj notkę 30

Redaktor Sakiewicz wypuszczając swój spot reklamowy musiał wiedzieć, że każda w miarę przytomna stacja telewizyjna odrzuci go. Zwłaszcza w środku kampanii wyborczej. Opisywanie tego, co geniusze GP wrzucili do swojej reklamówki mija się z celem, każdy może ją zobaczyć. Szkoda tylko, że do propagowania takiej lichoty zatrudniono młodych ludzi. Jeden z nich wygląda mi na nieletniego, chociaż gdyby nawet było to złudzenie to i tak pozostaje pytanie o etykę takiego zachowania? Wpychanie w  usta młodych ludzi (uczniów, studentów) propagandowej mowy-trawy o mordach politycznych jest co najmniej świństwem. Ciekawe ile paczek fajek, albo gumy do żucia kosztawała redaktora naczelnego nowej gazety taka obsada? Nie wątpię, że zbijanie kosztów jest konieczne na starcie, co do etyki to w przypadku GP nie mam już złudzeń.

Przy okazji wspominając "dożynajnie" i "patroszenie" panowie z GP zapomnieli dodać niezapomniane frazy posła Hofmana o "wieszaniu na latarniach" i "odstrzeliwaniu"

Widać wyraźnie, że Sakiewicz to wnikliwy obserwator marketingu politycznego propagowanego przez Palikota. Szokowanie wypowiedziami, konferencjami i spotami nadało mu na tyle dużo rozgłosu, że ku przerażeniu SLD zaczyna zbliżać się do progu wyborczego. Drogą Palikota próbuje kroczyć redakcja GP. Reklamówki są tego przykładem. Najpierw planowane odrzucenie, potem raban w mediach i internecie, wywiady z wszelkimi możliwymi prawicowymi ekspertami, którzy nie widząc filmiku grzmięli o cenzurze. Wreszcie gdy para zaczęła uchodzić prezentacja spotów, które okazały się partyjnymi antyrządowymi jękami pod publiczkę.

Sam redaktor naczelny GP nie ukrywa, że nowa gazeta to tabloid nastawiony na epatowanie obrazem, przy minimalnej ilości tekstów. Nie trudno więc się domyślić, że będziemy mieli do czynienia z anty-peowskimi komiksami i pseudosatyrą, a wszystko to podlane felietonami stadionowych bandytów i Bóg wie jeszcze kogo, byleby nienawidzącego Tuska.

Pamietam jak Sakiewicz zapowiadał stworzenie dziennika. Było to przy okazji sprzedaży Rzeczpospolitej. Wtedy to redaktor chciał przygarnąć do swej piersi "zgnębionych" przez nowego własciciela publicystów Rzepy. Jestem ciekaw kiedy panowie Ziemkiewicz, Wildstein, czy Zaremba dołączą do nowego kolegi po fachu Starucha.

felicjan
O mnie felicjan

Pogodny z poczuciem humoru. Lubię sport i skandynawskie kryminały. Pasjonuje mnie obłuda i prostactwo polskiej polityki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka