Oczywiście, że pod pozorem - Irak od dawna nie wydobywa, ropy nie brakuje, bo wydobywają w zamian inni, a mimo to jest droga. Psychologiczna przewaga kopaczy ropy nad projektantami koputerów.
Druga nędza jest prawicowa i na imię jej Geopolityka. Jest to pogląd, że Polacy są nieszczęśliwi ponieważ spadają na nich niezasłużone (jest też inna wersja - zasłużone, bo Polacy to frajerzy) nieszczęścia z obcej,
podstępnej ręki z przyczyny mieszkania nie tam gdzie trzeba. Tzn. tam gdzie trzeba, bo inne miejsca były zajęte. Dziw, że żaden prawicowiec nie proponuje rzucenia w cholerę ziemi skąd nasz ród, co wydała Kopernikowe plemię i odmienienia klątwy geopolityki drogą najazdu Szwajcarii (wg literatury fachowej byłaby to zwyczajna realizacja egoizmu narodowego).
Nędza geopolityczna wynika z niewolniczej wiary w niezmienność ...
niezmienność ... eee ... lepszy błdzie przykład:
Pośrodku południowego Atlantyku jest najbardziej oddalona od innych wspólnot ludzkich subdependecja Tristan da Cunha, powstała z brytyjskiej chęci kontrolowania ruchu kliprow. W niewiele lat po jej powstaniu
przekopano Kanał Sueski, przez który zaczęły pływać parowce.
Przy odpowiednio wysokiej cenie gazu geopolityka wypnie na nas dupę i popłynie dnem Bałtyku. Possybilizm a nie fatum - aby z ptu A chcieć wyruszyć do ptu C przez pt B trza mieć z czym, za co i po co.


Komentarze
Pokaż komentarze