swiadczy, ze ZAMIAST szukac sojusznikow w negocjacjach z Rosja (w tym takze o przystapieniu tejze do OECD), chcielismu zablokowac przystepowanie do OECD kogokolwiek (pod pozorem "ustalania zasad"). Jedno od drugiego rozni sie tym, ze do pierwszego trzeba umiec politykowac zagranicznie a do drugiego nie trzeba nic robic, zeby nazywac to polityka - to PiS umie.
Sadzac po dzisiejszej "aferze" z wzywaniem Sikorskiego na dywanik do prezydenta nic w PiSie sie nie zmienia w tej materii (bo i niby dlaczego). Powodzenia bylemu obozowi rzadzacemu w ostrej jezdzie w dol bez trzymanki (nie sadze by PiS zabral sie do czytania konstytucji, ktora chcial zmieniac, gdzie napisano, KTO** prowadzi polityke zagraniczna i kto ma sie z NIM** konsultowac).
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
* - albowiem nie ma polityki bez Sluzby.
** - KTO i NIM to obecnie Sikorski i nie zmienia tego fakt powszechnego wyboru prezydenta, tak stanowi konstytucja. Prawda zbyt trudna dla pewnych polskich "politykow" z PiSu?
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
P.S.: A jak tam pracownik ochrony lotniska?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)