7 obserwujących
59 notek
87k odsłon
199 odsłon

Molestowanie Agaty

Wykop Skomentuj3

Organizatorki feministycznych protestów już wcześniej atakowały żonę prezydenta, Agatę Dudę, za to, że nie udzielała im swojego poparcia w czasach tzw. czarnych marszów w październiku 2016 roku i w ich powtórce rok później.

Tajemnicą lewicowych działaczek pozostanie przyczyna, dla której uznały one, że żona konserwatywnego prezydenta ma obowiązek uczestniczenia w feministycznej inicjatywie politycznej, bo jedyne wyjaśnienie, jakie przychodzi do głowy budzi nadto koszarowe skojarzenia.

Niedawna odezwa lewicowej dziennikarki, Weroniki Książek, to kolejna próba wymuszenia reakcji na najbliższej rodzinie prezydenta, tyle że tym razem pretekstem stało się podpisanie nowelizacji ustawy o IPN. Książek domaga się od Agaty Dudy zabrania głosu przeciwko ustawie sięgając po uzasadnienie, które zabawne już nie jest, i które wymaga jakiegoś komentarza.

List swój tytułuje Książek „Do Pani Kornhauser”, pomijając nazwisko prezydenta i odwołując się do panieńskiego nazwiska Pierwszej Damy.

 

„Pani Agato, a może trzeba się było wreszcie odezwać? Jest Pani nieobecną pierwszą damą. Milczy Pani, kiedy łamane są prawa kobiet, kiedy centymetr po centymetrze odbiera się nam naszą wolność i wtłacza w konserwatywne ramki. (…)”

 

Dziennikarka straszy obrazem ciemnych sił, jakie zawładną Polską pod działaniem nowej ustawy o IPN, wspomina o demonstracji narodowców domagających się jej podpisania, a następnie bezpośrednio odnosi się do żydowskiego pochodzenia Agaty Dudy, które ma ją skłonić do postawienia się w opozycji do prezydenta, rządu i większości parlamentarnej stanowiącej w Polsce prawo.

 

„(…) Czy rozumie Pani, że właśnie kazano Pani spakować manatki? (…)

Czy już Pani wie, co mogły czuć żydowskie kobiety na Podlasiu, kiedy wybijano w ich domach szyby? (…) Kiedy najpierw zaczepiano je na ulicy albo na drodze, później bito albo gwałcono, a potem już zupełnie bezkarnie zabijano?

Oni wszyscy krzyczeli mniej więcej o tym, że to samo chętnie zrobiliby z Panią albo z Pani córką, kiedy tylko dostaną lepszy glejt na przemoc. A Wy daliście im do ręki jeszcze więcej broni, by mogli zacząć Was nią okładać. (...)

Niechże Pani stanie choćby w swojej własnej obronie! Bo właśnie budują Wam kolejny stos, a Wy znowu odwracacie oczy.”

 

Ten histeryczny ton i w ukryta w nim niewyobrażalna arogancja wyraża niewzruszone przekonanie lewicy, że jeśli już Polak żydowskiego pochodzenia zabłądził w rejony konserwatywnej prawicy, to jego naturalnym odruchem ma być sprzeciw i przejście na stronę obozu marksistowskiego postępu.

Tak oto lewicowa opozycja przywołuje rodzinę Kornhauserów do porządku i wskazuje, gdzie jej miejsce w szeregu.

Nie pierwszy raz okazuje się, że żydowskie pochodzenie ma być traktowane jak stygmat polityczny, a zarazem obowiązkowy światopogląd, którego nie da się pogodzić z polityką suwerennego państwa.

Nie warto się godzić na takie wyznaczanie polskim Żydom ich roli we wspólnocie, bo byłoby to potwierdzenie podejrzeń rutynowo wysuwanych przez środowiska jawnie antysemickie i nacjonalistyczne.

Polacy pochodzenia żydowskiego nie powinni być ofiarą gry między dwiema skrajnościami.   

 

https://strajk.eu/do-pani-kornhauser

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale