konarowski24 konarowski24
585
BLOG

Ruch Narodowy - Nadzieją, czy przeszkodą dla polskiej prawicy?

konarowski24 konarowski24 Polityka Obserwuj notkę 1

Na początku pragnę się z Państwem przywitać. To mój debiut na łamach Salonu 24. Zawsze przed pierwszym wystąpieniem, publikacją, ważnym spotkaniem, egzaminem występuje u wielu z nas pewien element tremy, stresu przed zmierzeniem się z zupełnie, bądź częściowo nieznaną - nową dla na materią. Tak jest i dzisiaj w moim przypadku. Dlatego już na wstępie za wszelkie błędy Was - drodzy czytelnicy przepraszam, jednocześnie wyrażając nadzieję, że będę mógł się dzielić swoimi spostrzeżeniami dot. życia społeczno-politycznego w coraz lepszy "warsztatowo" sposób.

Kilka słów o mnie możecie przeczytać w krótkiej notce profilowej, nie zamierzam poświęcać dalszej części tego artykułu swojej osobie, lecz interesującym (przynajmniej dla mnie) sprawom związanym z bieżącą polityką III RP.

Pierwszą publikację poświęcam nowej ideowej inicjatywie, organizacji będącej ruchem społecznym, który z pewnością, zresztą jak zapowiadają twórcy, ma się stać faktycznym ugrupowaniem politycznym. Początkowe zapowiedzi dot. jego utworzenia pojawiły się podczas Marszu Niepodległości w Warszawie, 11 listopada 2012r.. Robert Winnicki - prezes Młodzieży Wszechpolskiej, były polityk ZChN, Przymierza Prawicy, PiS i Prawicy RP - Artur Zawisza oraz były prezes MW, działacz LPR, a także do niedawna Fundacji Republikańskiej - Krzysztof Bosak, to "święta trójca" nowo zainicjowanego Ruchu Narodowego. Formacja ma odwoływać się do dziedzictwa, spuścizny ideowej Romana Dmowskiego i jego Narodowej Demokracji, proklamować chrześcijański system wartości, eurosceptycyzm oraz wolny rynek. Obecnie szeregi organizacji zasilają członkowie Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego. Właśnie na bazie regionalnych struktur wymienionych zrzeszeń formują się pierwsze lokalne struktury RN.

Informacja o chęci utworzenia Ruchu Narodowego wzbudziła duże kontrowersje wśród klasy politycznej, a także medialnego mainstreamu. Lewicowi publicyści wieszczą reaktywację „polskiego faszyzmu”, czy też jak by wolał Naczelny Dziennikarz, Naczelnej Gazety III RP – „odrodzenia demonów polskiego nacjonalizmu”, zaś antysalonowa opozycja ustami Joachima Brudzińskiego – z lekceważeniem, pobłażliwością żeby nie powiedzieć pogardą zwraca się wobec omawianej inicjatywy młodych Polaków, jednocześnie wyłączając PiS-owi prawo do monopolu po prawej stronie sceny politycznej. Prof. Jadwiga Staniszkis również nie daje większych szans ugrupowaniu narodowców, argumentując, iż nie posiadają żadnych wpływów w establishmencie, co wg niej jest jednoznaczne z przeznaczeniem na wyborczą, polityczną porażkę. Jednak, czy Samoobrona Leppera, albo wcześniej LPR podobne wpływy posiadały?

Wręcz przeciwnie, ani eksperckiego (w szczególności Samoobrona), ani medialnego, a mimo to wdarły się do społecznej świadomości oraz w konsekwencji dwukrotnie otrzymały miejsca w parlamencie.

W moim osobistym przekonaniu Ruch Narodowy jest zarówno polskiej polityce, jaki i prawicy potrzebny. Po pierwsze, prawicowość współczesnej polski (możemy najprościej podzielić) ukształtowały dwa nurty: piłsudczykowski (tradycjonalizm, niepodległość, autorytaryzm, solidarność społeczna – chadecja), którego reprezentantem w znacznej mierze jest PiS oraz endecki (narodowy katolicyzm, nacjonalizm, eurosceptycyzm, liberalizm gospodarczy) zdecydowanie deficytowy jeśli spojrzymy na obecny układ parlamentarny. Co do tego, że osoby o wrażliwości bliskiej Dmowskiemu, czy Rybarskiemu powinni mieć swoją reprezentację nie mam żadnej wątpliwości. Czy Ruch Narodowy ma szansę odnieść sukces w elekcji parlamentarnej nie umniejszając przy tym zbytnio poparcia Prawu i Sprawiedliwości?

Moim zdaniem, jak najbardziej tak. Pewnie zarzucicie mi Państwo, że moja teza jest zbyt radykalna, ale sądzę, że może być prawdziwa. Mianowicie, uważam, że RN powinno oscylować w rejon elektoratu, który w 2011r. wybrał partię Palikota. Niestety nie przesłyszeliście się. To tak naprawdę z wyjątkiem 3-4% zbieranina przypadkowych, najczęściej młodych, labilnych wyborców bez poglądów, którzy dali się ponieść tej zupełnie nowej politycznej narracji i towarzyszącemu jej entuzjazmowi zmiany. Skrajne postulaty, sprzyjająca koniunktura, wielogodzinna obecność w mediach doprowadziły ugrupowanie rubasznego posła z Biłgoraja do osiągnięcia 10% wyniku wyborczego. Teraz kiedy Ruch Palikota okazał się rzeczywistą ściemą, totalnie zawiódł swoich niedawnych zwolenników, a w sondażach walczy o przekroczenie progu wyborczego. To jest szansa dla inicjatywy narodowców. Ważne jest by przejęli tę grupę zawiedzionych młodych ludzi. Może być to, bowiem w ich przypadku gwarantem sukcesu.

Wszystko wskazuje na to, iż podobnie jak ma to miejsce dzisiaj w Europie doświadczymy wzrost, pobudzenie nastrojów eurosceptycznych. Te założenia programowe i ostra retoryka mogą wywindować Ruch Narodowy ponad próg wyborczy, być może nawet w okolicach 10% wynik. Najważniejsza jest jednak sprawna organizacja, reklama, edukacja (praca u podstaw) i poprawne odczytywanie nastrojów społecznych. Dobrym prognostykiem jest to, iż w pierwszym dniu obecności RN na Facebooku ich profil zgromadził ponad 10000 znaczników LUBIĘ TO. Dla porównania zdecydowanie mniej osób LUBI znajdujący się tam od dwóch lat Ruch Palikota.

Nawiasem mówiąc, logo Ruchu Narodowego bardzo przypadło mi do gustu - połączenie tradycji z nowoczesnością, do tego nawiązanie graficzne do symboliki MW. Gratulacje dla grafika.


Nie będę wyborcą ugrupowania narodowców, niemniej jednak zależy mi na silnym głosie prawicy nie tylko w debacie publicznej, ale również chciałbym, aby wreszcie zwyciężyła. Dzisiaj wiemy, że nie uda się to w pojedynkę. PiS musi mieć koalicjanta, ważne by to zrozumiał i z szacunkiem odnosił się do nowej formacji. Takie partyjki jak PJN, czy Solidarna Polska tak naprawdę są tylko hybrydami pierwotnego ugrupowania, często nic nie wnoszącymi do dyskursu publicznego w przeciwieństwie do wyrazistego RN. Liczę na to, że wojenki pomiędzy tymi dwoma partiami nie będzie. Taki, a nie inny przebieg sprawy byłby na niekorzyść dla prawicy, ale przede wszystkim dla naszego kraju.  


Bardzo dziękuję za zapoznanie się z moim pierwszym felietonem za błędy przepraszam i zapraszam do dyskusji.  



 

 

Jestem prawicowym republikaninem, a przede wszystkim zagorzałym zwolennikiem, miłośnikiem wolności. Mam poglądy chrześcijańsko - konserwatywne, mocno tradycjonalistyczne w sprawach obyczajowych, zaś umiarkowanie liberalne w kwestiach gospodarczych. Oprócz tego określam się jako skrajnego antykomunistę, przeciwnika "salonu" i obecnej "elyty" rządzącej. Jednym słowem - nonkonformista, idywidualista idący pod prąd politycznej poprawności.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka