Jakiś błazen z niemiec wypowiada się o praworządności z nieukrywaną satysfakcją.
Jego akolici wiwatują i klaszczą
Cóż, jego reżim doprowadził do zawału starszą kobietę - świadka, na pewno bardzo mu i tym akolitom musiała bardzo zaszkodzić, stąd entuzjazm. Trzymał jakieś urzędniczki 200 dni w areszcie wydobywczym, sklasyfikowane i traktowane przez nadzór więzienia jako niebezpieczni przestępcy. Cóż zrobiły? Komu krzywdę? Reżim nie bardzo rozmowny. Akolici zadowoleni. W końcu to niezbyt ważne osoby, takie jak oni. Cieszą się że i tacy są prześladowani. Może ktoś nielubianego sąsiada?
Więzi jakąś matkę niepełnosprawnego dziecko bo podobno jakiś przestępca podpisał, że jej łapówkę dał. Starczyło. Przestępce uwolniono kobietę zamknięto. Teraz wydobywają. Oby była zdrowsza od tej co przez nich zawału dostała.
Trzymał jako niebezpiecznego przestępcę jakiegoś księdza bo śmiał o grant wystartować i o zgrozo, go dostał. Strasznie zawinił błaznowi i jego bandzie. Wszak wiadomo jak ksiądz to zły z definicji. Więzić i łamać.
Tragi farsa.
Ot za kogo się wzięła praworządność niemieckiego błazna. Za jakich przestępców. Czujcie się bezpiecznie Polacy. Nie będzie jakiś ksiądz grantów dostawał a urzędniczki nie będą jego przestępczej aplikacji procesować.
I o czym jeszcze błazen mówi? Po tym jak praworządnością nazwał opisane powyżej wielce chwalebne czyny?
Robiąc łaskę niemcom demontuje sojusze. Zaczepia tam gdzie oni sami się boją. Co otrzymuje w zamian? Przyzwolenie. O nic nieznaczącym sloganie 'tarcza wschód' mówi jakby było o czym. Pokazywał dumnie swoje dzieło - kilka betonowych bloków wśród których myśli że wróg się zagubi jak on to na wizji zrobił i nie będzie wiedział gdzie ta granica. Się zgubi i nie będzie wiedział gdzie maszerować. Będzie taka tarcza wschód jak płot na wsi.
.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)