Jak opozycja lub niewierni tez proroka Macierewicza dalej będą podskakiwać, wprowadzi się ustawy:
Osoba która wypowiada się obraźliwie o partii lub rządzącym lub kwestionuje jej decyzje i uchwały, podlega karze od 10 do 25 lat bezwzględnemu pozbawieniu wolności. Osoba która czyni to publicznie, pozbawia się prawa do obrony i apelacji.
Osoba która kwestionuje ustalenia podkomisji smoleńskiej, podlega karze 15 lat ciężkich prac w Kompanii Węglowej.
Partia ma prawo przełożyć termin wyborów powszechnych ogłoszonych zgodnie z art 98 p.2 konstytucji, nie dalej niż o kolejne 10 lat, gdy uzna że tak lepiej dla dobra państwa.
Dziś takie ustawy są konstytucyjne i nikt nie jest w stanie stwierdzić inaczej.
Jarosław niby taki niewyględny, a jednak ma na czym czapkę nosić.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)