36 obserwujących
86 notek
188k odsłon
779 odsłon

Spotkanie posłów z podkomisją

Wykop Skomentuj24

Prawie pięć godzin zmarnowanej szansy na konstruktywną wymianę zdań i wyjaśnień rozbieżności. Ogólne wrażenie mam takie, że polscy politycy nie dojrzeli jeszcze do konstruktywnej dyskusji. Widzę  potencjał, ale droga jest daleka by osiągnąć akceptowalny poziom. W większej mierze dominowała pyskówka i wypominanie co kto zrobił lub zaniechał po katastrofie, czyli prawie nic na temat.  Pyskówka to nie polityka, to destruktywny spektakl zniechęcający nas wyborców do polityków. Zachęcam polityków, w szczególności opozycji do ponownego obejrzenia tego spektaklu i wyciągnięcia wniosków.

Pozytywne wrażenie zrobił na mnie Berczyński, starszy pan, który starał się merytorycznie odpowiadać na pytania. Nie oceniam jego wiedzy, a jego podejście, które było przyjazne i fachowe.

Jakiś koleś (nie pamiętam nazwiska) opowiadał coś o kikucie i destrukcji skrzydła, ale pomimo starań nie mam pojęcia co chciał przekazać.

Architekt lał wodę starając stworzyć pozory wiedzy w dziedzinie.  Na elementarne pytania dotyczące czasu kiedy wystąpiły hipotetyczne wybuchów, ile ich było, gdzie, a nawet wysokości nad progiem pasa na jakiej padła  komenda odchodzimy, odpowiadał jego starym już stwierdzeniem, że prace nadal trwają. Koleś ewidentnie mataczy. Architekt bredził też że załoga miała prawo zejść poniżej 100m, ale proszony o podstawę prawną nie potrafił jej wskazać, a potem mówił że nie ma takiego prawa. Twierdził też, że załoga mogła zaakceptować zniżanie do 100m,zamiast 120m ignorując własne minima, notabene wpisane w ich dokumentacji. Bredził o błędnym wektorowaniu, podejściu precyzyjnym pokazując całkowity brak wiedzy w dziedzinie. Nie bardzo rozumiem po co on to robi. Architekt powinien moim zdaniem zajmować się projektowaniem domów, a nie pilotowaniem samolotów. Woda lała się strumieniami. Twierdzono że sterylność kokpitu nie ma znaczenia na bezpieczeństwo i efektywność wykonania podejścia i że załoga świetnie współpracowała. 

Bardzo  ciekawie i fachowo poseł Mroczek omówił uzasadnienie zwołania spotkania. 

Macierewicz był sobą, demonstrując mistrzowski kunszt lania wody i wciskania kitu. Przełomowy, ponad godzinny tajny film okazał jak zwykle znanym kilkuminutowym filmem, tak tym filmem z youtuba. Tuska, który miał dyskutować z Putinem ewidentnie zatkało, bo nie wyksztusił z siebie ani jednego słowa. Macierewicz był samcem alfa, prowadząc posiedzenia zamiast przewodniczącego. Bardzo skutecznie dyrygował spektaklem, nakazując  kto kiedy ma co powiedzieć lub pokazać. Przewodniczący sprawiał wrażenia totalnego zagubienia, znudzenia i był po prostu żałosny.

Poseł Niesiołowski nic ciekawego nie wniósł, ale powstrzymał się od prostactwa. Jest postęp. Cieszę się że do tego spotkania doszło. Brakuje co prawda profesjonalizmu, ale nie w jeden dzień Rzym zbudowano. Mam nadzieję że będzie kontynuacje, ale bogatsza o wyciągnięte wnioski.

Wykop Skomentuj24
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale