30 obserwujących
1710 notek
1148k odsłon
512 odsłon

Izraelski policzek dla Polski

Wykop Skomentuj24

image

Media światowe donoszą, że polski prezydent p. Andrzej Duda nie pojedzie do Jerozolimy na światowe obchody rocznicy wyzwolenie Auschwitz z powodu nie przewidywania zabrania głosu przez polskiego prezydenta. 

Poniższa notka charakteryzuje okoliczności tego nieuprzejmego wobec polskiego prezydenta gestu gospodarzy tych uroczystości. 

Duża popularność tytułów o Polsce w światowych mediach była by pocieszająca gdyby komunikowały o naszych sukcesach i znaczeniu Polski  na arenie światowej polityki. Niestety, nie takie cechy są inspiracją owych mediów do raportowania o Polsce, a wręcz przeciwnie, sprawy polskie mają posmak sensacyjności dowodzącej o niezrozumiałych przemianach polskiej polityki za rządów PiS z proeuropejskiego, ważnego członka UE na unijnego oportunistę cofającego Polskę  do modelu państwa wyznaniowo-narodowego izolującego się od wartości ustrojowych Zjednoczonej Europy /UE/ dekretowo zaakceptowanych w ratyfikowanych przez Polskę Traktatach głównie w Traktacie stowarzyszeniowym. 

Z tego powodu wszystkie elementy ustrojowe wprowadzane obecnie w Polsce są odbierane w świecie przez pryzmat „reform” polskiego sądownictwa jednoznacznie degradowanego z równorzędnego, konstytucyjnego  elementu trójpodziału władzy w państwie (obok ustawodawczej i wykonawczej) na jej podporządkowywaniu władzy wykonawczej.  

Wstydliwym dla nas są permanentne interwencje UE w napominaniu Polski o naruszaniu prawa unijnego i polskiej konstytucji.  Skutkiem tych interwencji rząd polski „z podtulonym ogonem” musiał wycofać się z ustawy o IPN, wycince drzew w Puszczy Białowieskiej i o sędziach SN.  

Trwa postępowanie z art. 7 Traktatu pod zarzutem odchodzenia Polski od statusu państwa prawnego naruszającego ład praworządności. 

Ostatni wstydliwy konflikt polsko-unijny jest wywołany ignorowaniem przez polski rząd postanowienia TSUE w kwestii konstytucyjnej i unijnej prawomocności nominacji sędziów wskazanych  przez obecny KRS, której prawomocność powołania też jest kwestionowana.   

Z wniosku tegoż TSUE polski Sąd Najwyższy potwierdził zastrzeżenia Trybunału orzekając min. o bezprawnym działaniu Izby Dyscyplinarnej SN, która nie jest sądem pod szyldem którego wyrokuje o naruszaniu dyscypliny sędziowskiej. 

Ta sytuacja zmusza odwoławcze sądy powszechne do badania ustawowej prawomocności składów sędziowskich, gdyż wyroki wydane przez sędziów powołanych z naruszeniem prawa powoduje ich nieważność.  

Obóz rządzący zamiast naprawiać oczywiste błędy legislacyjne idzie „w zaparte” i coraz głębiej się w nich zanurza tym razem uchwalając ustawę ignorującą niezawisłość sędziowską zabraniającą sędziom sprawdzanie prawidłowość składów sędziowskich. To wyraźny, bezmyślny „policzek” dany TSUE i polskiemu SN dowodzący o ignorancji polskich władz „wołającej o pomstę do nieba”.   

Obraz jest przerażający, kiedy do w/w ignoranckiej postawy dołożymy demonstracyjne nie wykonywanie przez polskie władze wyroków sądów np. w sprawie opublikowania list poparcia sędziów wybranych do obecnego KRS-u. 

Także niewykonywanie wyroków Trybunału w Strasburgu było tematem dorocznej Debaty Helsińskiej organizowanej przez Helsińską Fundację Praw Człowieka. Gościem specjalnym był prof. Andras Sajo, były sędzia Trybunału Praw Człowieka z Węgier.  Mówił m.in., jak ważna jest w tej kwestii presja społeczna na rząd. Polska nie wykonała 92 wyroków Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Oficjalnie. Nieoficjalnie jest więcej. Dotyczą takich spraw jak wolność osobista, zakaz tortur, dostęp do legalnej aborcji, wolność słowa, sumienia i wyznania. 

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1931448,1,polska-nie-wykonala-co-najmniej-92-wyrokow-trybunalu-w-strasburgu.read 

W takiej  politycznej atmosferze wspomniana ustawa zakazująca sędziom sprawdzania promocności składów sędziowskich  /kagańcowa/  trafiła do Senatu na dalsze parlamentarne procedowanie. Marszałem Senatu – świadom jej kontrowersyjności – starannie przygotowuje się do senackiej debaty nad nią rozpoznaniem opinii ekspertów, głównie opartej na ostrej krytyce  ustawy przez prawników z Sejmowego Biura Analiz Prawnych.  Z tej motywacji i w reakcji na interwencyjne pismo KE pan marszałek udał się do Brukseli wysłuchać argumentów unijnych krytyków, by mieć głębsze rozeznanie problemu. W tymże tez celu zaprosił do Polski ekspertów prawnych  Komisji Weneckiej i wice szefową KE ds. praworządności Verą Jourovą  / na zdjęciu tytułowym z Ditierem Rendensem,  komisarzem odpowiedzialnym za sprawiedliwość/.

Jeżeli taka postawa marszałka senatu tak nienaturalnie silnie emocjonalnie wzburza polityków obozu rządzącego, to znaczy, że oni boją się tej senackiej dyskusji w obawie o opinię tych eksperckich gremiów, który  - być może – zdeklasują ustawę w stopniu jej odrzuceni przez Senat.  

I tu jest sedno sprawy. Co prawda większość sejmowa PiS ma siłę do uchwalenia ustawy, co jednak pogłębi krytykę rządzących oskarżanych o autorytaryzm sprawowanych  rządów tym bardzie zasadny, że zainicjowany opinią prawną  Biura Analiz Prawnych polskiego parlamentu. Tego obecnego!  

Ograniczony kulturą tekstu publicznie dostępnego ograniczę swoją opinie tym tekstem, bez nawiązywania do nagonki personalnej na marszałka senatu ze strony mediów obecnego ośrodka władzy w Polsce czyli rządowych i toruńskich. 

Oto wstydliwy obraz obecnego polskiego wizerunku na świecie. 

Wykop Skomentuj24
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka