31 obserwujących
1776 notek
1198k odsłon
222 odsłony

Dr Jarosław Gowin „abdykował” z przyzwoitości

Wykop Skomentuj10

image

Do postawy człowieka przyzwoitego nie zdołali przywrócić p. Gowina nawet  jego  przyjaciele.  

Moralnie ważnego aktu usunięcia Jarosława Gowina z zespołu redakcyjno-wydawniczego miesięcznika „Znak” dokonało 11 lipca 2017 r. kolegium zespołu pisma tak argumentując przyczyny tego postanowienia:  

Do dziś – mimo pogłębiającej się różnicy poglądów i odmiennej oceny sytuacji politycznej w Polsce – członkiem Zespołu pozostawał również Jarosław Gowin, który pełnił funkcję redaktora naczelnego pisma w latach 1995–2005. Jednak ostatnie działania obozu rządzącego, wspierane przez wicepremiera i ministra Jarosława Gowina, zmierzające do pozbawienia niezależności władzy sądowniczej, stoją w sprzeczności z imponderabiliami, którym środowisko „Znaku” było i pozostaje wierne. Z tego powodu redakcja i wydawca „Znaku” postanowili usunąć Jarosława Gowina ze składu Zespołu. 

https://www.tygodnikpowszechny.pl/gowin-usuniety-ze-znaku-149125 

Środowisko intelektualistów Krakowa – matecznik kariery publicystycznej i literackiej Jarosława Gowina – skreślając go ze składu swojego środowiskowego gremium nie spowodowało u p. Gowina refleksji na temat jego nagannych postaw politycznych, a wręcz przeciwnie, jego aktywność w organizacyjno ustrojowej destrukcji państwa polskiego znacznie wzrosła. 

Tak więc dobrze się stało, że opozycja nie uległa jego inicjatywie zmiany konstytucji w zakresie prezydenckiej kadencyjności /zamiana dwóch 5 letnich  na jedną siedmioletnią/, co automatycznie odsuwałoby wybory prezydenckie o dwa lata. 

Każda propozycja naruszania konstytucji przez ludzi o wielce podejrzanych postawach  moralnych   jak p. Gowina powinna wzbudzić najwyższą obywatelską czujność założeniem, że obowiązująca rząd i cały obóz władzy mocno uwiera konstytucja (dla rządu coś w rodzaju  umowy zlecenia zawartej z Suwerenem – wyborczym zleceniodawcą kierowania państwem) dokładnie określonymi prawami i obowiązkami powierzonej im w państwie władzy konstytucyjnej,  której przestrzeganie przyrzekali uroczystym ślubowaniem dobitnie dowodząc dokładnej znajomości ustawy zasadniczej i obowiązku  jej akceptowania.  

Kiedy więc w trakcie rządowej kadencji nagle rządzący zaczynają kręcić nosem na jakieś konstytucyjne dolegliwości ich uwierające, to jest to niezbity dowód na konstytucyjną skuteczność trzymania ich (władzy)  w pożądanych „ryzach” posłuszeństwa Suwerenowi, z których oni /w tylko sobie znanym celu/ uparcie chcą się wyzwolić najpewniej dla ułatwienia realizowania własnych, zamaskowanych interesów i celów. Trzeba dodać takich interesów i takich celów, które wybitnie szkodzą obywatelom, a mocno ułatwiają samowolę władzy. Dowód: likwidacja niezawisłości sądownictwa, nie wprowadzanie konstytucyjnej reguły stan klęski żywiołowej w przypadku obecnej zarazy, które to reguły jasno, czytelnie i prosto pozwalają poruszane problemy skutecznie rozwiązać.  

To, że rząd z tego nie korzysta wyraźnie go obciąża podejrzeniami o intencje dotyczące interesu władzy (np. łatwe wybranie na prezydenta sobie podporządkowanego kandydata) blokadą pełnej wolności wyborczej dla jego konkurentów. 

Kto ma wątpliwości, niech śledzi batalię w SN toczoną przez siły rządowe z sędziami wolnymi od rządowego nacisku w sprawie wybory kandydatów na funkcję Pierwszego Prezesa zwolnioną przez prof. Małgorzatę Gesdorf. 

Czy w tej politycznej atmosferze można darzyć zaufaniem /nawet  najmniejszym/ obóz rządzący. Nie można!  Dlatego Suweren (wolni obywatele) pod żadnym pozorem nie może wyrazić zgody na zmianę konstytucji nawet w najmniejszym stopniu.  

W aktualnej walce rządzących z prawami ustawy zasadniczej konstytucja sanowi bez mała „relikwię” praworządności w Polsce i w jej obronie nie wolno zgodzić się nawet na zmianę kropki w jest tekście.  

Pouczenie dla rządzących: Jeżeli konstytucja utrudnia Wam /waszym zdaniem/ rządzenie to podajcie się do honorowej dymisji, co umożliwiłoby  Suwerenowi „zatrudnić” /wybrać/ do kierowania państwem inny, nowy zespół kierowniczy /władzę/, któremu konstytucja nie będzie w rządach przeszkadzać. 

No tak. Ale czy obecni rządzący wiedzą, co to jest „dymisja honorowa”?  Wątpię! 

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka