folt37 folt37
287
BLOG

To nie jest czas na kłótnie

folt37 folt37 Polityka Obserwuj notkę 16

image



Dramat wzajemnej niechęci obecnego prezydenta RP z obecnym premierem – prezesem Rady Ministrów jest niepokojąco bulwersujący żeby nie powiedzieć groźny.

Brak dyplomatycznego doświadczenia prezydenta jest dowiedziony choćby doborem przez niego kadr w swojej kancelarii.

Ministrowie i urzędnicy tejże kancelarii prezentują radykalizm poglądów politycznych bardzo daleki od proeuropejskiej linii politycznej rządu RP z premierem o wielkim doświadczeniu europejskim pełniącym w latach 2014–2019 funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej.

Uwarunkowania polityczne naszego członkowstwa w Unii stanowi Traktat lizboński (oficjalnie Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską; w wersji roboczej określany jako traktat reformujący) – umowa międzynarodowa zakładająca m.in. reformę instytucji Unii Europejskiej, podpisana 13 grudnia 2007 roku w Lizbonie.

Traktat wszedł w życie 1 grudnia 2009, przy czym w hierarchii źródeł prawa porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej obowiązuje od chwili ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, co nastąpiło 2 grudnia 2009 (Dz.U. z 2009 r. nr 203, poz. 1569). Traktat ratyfikował prezydent Lech Kaczyński /jego portret jest w kancelarii prezydenta/ 10 października 2009 r.

Jeżeli w tych uwarunkowaniach prawno-politycznych /z wojną w Ukrainie na czele/ nowo wybrany prezydent powołuje na swoich doradców i ministrów z pośród polityków nieprzyjaznych Unii Europejskiej, a sam na patriotycznym wiecu 11 listopada głosi że; „część polskich polityków gotowa jest do tego, aby po kawałku oddawać polską wolność, niepodległość i suwerenność obcym instytucjom, trybunałom, obcym agendom Unii Europejskiej”, to zapowiada veto wobec polityki rządu, do czego nie ma najmniejszych prerogatyw konstytucyjnych.

Wynika to z art. 146 ust 1. konstytucji: RADA MINISTRÓW PROWADZI POLITYKĘ WEWNĘTRZNĄ I ZAGRANOCZNĄ RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Zasadnym jest więc, że szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił w środę w Sejmie, że niedawne wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące UE oraz jego odmowa awansowania 46 sędziów to słowa i czyny „nie tylko obraźliwe, ale i niebezpieczne”. Zaznaczył, że wobec takich słów i czynów rząd nie może pozostać obojętny.

To jest obraz bardzo złych stosunków współpracy władzy wykonawczej bardzo groźnej dla skuteczności rządów państwa w obliczu poważnego zagrożenia pokoju ze strony wrogiej nam Rosji.

Szkoda tylko, że zawołanie na tym tle prezydenckiego ministra Pawła Przydacza, że „to nie jest czas na kłótnie” jest gołosłowny.

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka