folt37 folt37
111
BLOG

Polska władza wykonawcza zawstydza

folt37 folt37 Polityka Obserwuj notkę 0

image

       WICEPREMIER - MINISTER SPRAW ZAGRANICZNYCH                                             PREZYDENT RP


Sprawy polskie puchną od nerwowości władzy wykonawczej czyli Rady Ministrów (rząd) i Prezydenta (strażnik konstytucji), którzy spierają się o swoje kompetencje i rangę.

Trudno to zrozumieć zważywszy, że ich uprawnienia są wyraźnie określone w konstytucji:

• Rada Ministrów jest ciałem kolegialnym ustanowionym przez sejm w 22 osobowym składzie /21 ministrów w – tym 3 w randze wicepremiera/ oraz prezes Rady Ministrów /premier/. Zgodnie z art. 146 ust 1. konstytucji: RADA MINISTRÓW PROWADZI POLITYKĘ WEWNĘTRZNĄ I ZAGRANOCZNĄ RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

• Zaś Prezydent to funkcja jednoosobowa. Zgodnie z art. 126 konstytucji PREZYDENT RP JEST NAJWYŻSZYM PRZEEDSTAWICIELEM PAŃSTWA ORAZ STRAŻNIKIEM KONSTYTUCJI I BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO.

Według słownika języka polskiego słowo STRAŻNIK to osoba, której zadaniem jest pilnowaniem aby nie wydarzyło się nic złego w związku z jakimiś osobami lub przedmiotami.. (strażnik - Wielki słownik języka polskiego PAN).

Zaś przedstawiciel – to ten, kto reprezentuje kogoś lub coś. (przedstawiciel - Wielki słownik języka polskiego PAN).

Pomimo konstytucyjnej oczywistości uprawnień władz państwowych prezydent RP mocno się przejęzyczył w Pradze w czasie spotkania z prezydentem Czech; „Prezydent skrytykował pomysły dalszej integracji UE, przekonując, że centralizacja odebrałaby państwom członkowskim realny wpływ na decyzje. Zapowiedział "polski program" dla Unii, w którym domaga się m.in. zniesienia funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej”.

Nic dziwnego, że to oświadczenie mocno zbulwersowało rząd RP w imieniu którego Radosław Sikorski /wicepremier i minister spraw zagranicznych/, dał rezydentowi ostrą ripostę słowami: Rząd nie upoważnił prezydenta do wyrażania własnej opinii w imieniu państwa, które nie ma projektu reformy ustrojowej Unii Europejskiej.

Oto bolesna „plama” dyplomatyczna władz Polski, zdziwionych niezapraszaniem Polski do rozmów o pokoju w Ukrainie.

I właśnie owo zdziwienie najbardziej niepokoi obywateli, bo dowodzi, że przywódcy Polski nie rozumieją mechanizmów tworzących autorytet państwa. 

Takie swary nie licują z powagą państwa. I to jest groźne dla jego funkcjonowania!


 NICNYCH                                               PREZYDENT  RP


Sprawy polskie puchną od nerwowości władzy wykonawczej czyli Rady Ministrów (rząd) i Prezydenta (strażnik konstytucji), którzy spierają się o swoje kompetencje i rangę.

Trudno to zrozumieć zważywszy, że ich uprawnienia są wyraźnie określone w konstytucji:

• Rada Ministrów jest ciałem kolegialnym ustanowionym przez sejm w 22 osobowym składzie /21 ministrów w – tym 3 w randze wicepremiera/ oraz prezes Rady Ministrów /premier/. Zgodnie z art. 146 ust 1. konstytucji: RADA MINISTRÓW PROWADZI POLITYKĘ WEWNĘTRZNĄ I ZAGRANICZNĄ RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

• Zaś Prezydent to funkcja jednoosobowa. Zgodnie z art. 126 konstytucji PREZYDENT RP JEST NAJWYŻSZYM PRZEDSTAWICIELEM PAŃSTWA ORAZ STRAŻNIKIEM KONSTYTUCJI I BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO.

Według słownika języka polskiego słowo STRAŻNIK to osoba, której zadaniem jest pilnowaniem aby nie wydarzyło się nic złego w związku z jakimiś osobami lub przedmiotami.. (strażnik - Wielki słownik języka polskiego PAN).

Zaś przedstawiciel – to ten, kto reprezentuje kogoś lub coś. (przedstawiciel - Wielki słownik języka polskiego PAN).

Pomimo konstytucyjnej oczywistości uprawnień władz państwowych prezydent RP mocno się przejęzyczył w Pradze w czasie spotkania z prezydentem Czech; „Prezydent skrytykował pomysły dalszej integracji UE, przekonując, że centralizacja odebrałaby państwom członkowskim realny wpływ na decyzje. Zapowiedział "polski program" dla Unii, w którym domaga się m.in. zniesienia funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej”.

Nic dziwnego, że to oświadczenie mocno zbulwersowało rząd RP w imieniu którego Radosław Sikorski /wicepremier i minister spraw zagranicznych/, dał prezydentowi ostrą ripostę słowami: Rząd nie upoważnił prezydenta do wyrażania własnej opinii w imieniu państwa, które nie ma projektu reformy ustrojowej Unii Europejskiej.

Oto bolesna „plama” dyplomatyczna władz Polski, zdziwionych niezapraszaniem Polski do rozmów o pokoju w Ukrainie.

I właśnie owo zdziwienie najbardziej niepokoi obywateli, bo dowodzi, że przywódcy Polski nie rozumieją mechanizmów tworzących autorytet państwa.

Takie swary nie licują z powagą państwa. I to jest groźne dla jego funkcjonowania.  Bardzo!

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka