beautyfool beautyfool
33
BLOG

Smok w kserokopiarce

beautyfool beautyfool Polityka Obserwuj notkę 0
 747. Smok w kserokopiarce

W Chinach co roku przybywa 10 mln. nowych miejsc pracy. Przydałoby się to nam, zrealizowanie podobnego planu, raz na10 lat. Tajemnica tego nie jest skomplikowana. Pracują dla tego, kto zapłaci więcej, oraz, zapewniają sobie kontrolę, jako menadżerowie chińskich firm, oraz zyski, liczone już w miliardach /a, to już władze, Jak powiedział Den Xiaoping – najpierw niektórzy muszą się wzbogacić. I słowa dotrzymuje. Że niektórzy/. Także, czy niejako – przy okazji, choć już nie miliardowo, bogacą się też sami Chińczycy. Płace wzrosły /w miastach/ czterokrotnie. Co czwarty Chińczyk studiuje. Jednak, pod względem wysokości  stopy życiowej, do Portugalii na przykład, mają jeszcze około 30 lat, przy obecnym poziomie rozwoju. Pytanie jak będzie wówczas Portugalia, przecież nikt nie stoi w miejscu. Wracając do nas. 10 milionów nowych miejsc pracy dałoby nam prężność i siłę Smoka.  Jest jeden szkopuł. Bezkonkurencyjna, tania siła robocza Chińczyków. Czy nie da rady tego przeskoczyć? Tęgie mózgi ekonomiczne, na start! Pokażcie, co warte wasze dyplomy.

I tym oto opty...

03.08.08

ps. Ja osobiście poszedłbym w innym kierunku. Intensyfikacji modernizacji i wdrożeń, sprzedaży know-how, oraz produktów, które przyniosą odpowiednio wysokie zyski. Mówię oczywiście to w sensie wizji już nie tyle zmniejszenia bezrobocia, co poprawy PKB i dochodów państwa, co pozwoli na szybkie wyjście z długów. Dziś bowiem miotamy się w ograniczonym wymiarze PKB i racjonalność utrzymania się na powierzchni ogranicza się ledwie do trafnej polityki typu – „komu dać, a komu zabrać” /tajemna wiedza Tuska/, w ramach wewnętrznych rozliczeń  budżetowych. A to jest tylko kręcenie się w kółku. Zamkniętym i ciasnym. Poza tym, niewłaściwe, nietrafione zabranie, może spowodować wstrząs społeczny, po którym władza pójdzie, przynajmniej czasowo, na aut. A kolejna, znowu wskoczy w kółeczko. Nowe, ale, w gruncie rzeczy, to samo. I - powtórka z rozrywki.

ps.2. Ale spoko. Mamy alternatywę. Sprzedajmy Chińczykom środki antykoncepcyjne, żeby zmniejszyć o 10 milionów ich roczny przyrost naturalny i co rok wrzućmy im dla wyrównania, 10 milionów Polaków. Za cztery lata będziemy potęgą, i - bogatsi jeszcze o zysk z prywatyzacji! /nasza specjalność/. Chińczycy kupią bowiem za dobrą cenę, opustoszałe, całe terytorium Polski. Jeśli dorzucimy jeszcze do tego zysk ze sprzedaży środków antykoncepcyjnych, /w yuanach/, wyjdzie na to, że wszyscy  zostaniemy tam miliarderami. Czyż trzeba czegoś więcej do szczęścia?

Trzeba. Nowego terytorium. A więc może, będąc miliarderami, kupimy sobie u Chińczyków jakąś zapomnianą prowincję? I tu niestety, PP, kończą się nasze pomyślne fantazje. Narodowi który stworzył „Solidarność” i rozsadził od środka reżym komunistyczny, Chińczycy nigdy nie sprzedadzą nawet piędzi ziemi. Aktualne władze, znaczy. Za Chiny. A więc, zostajemy u siebie. Super! Tym bardziej że u nas jest palący problem. Solidarność nr.2 potrzebna jest  coraz bardziej. Żeby dokończyć robotę tej Pierwszej.

I tym oto opty...

 
beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka