Za szczerzenie się polityków, formalnie zapożyczone od psów i perfidnie przerobione na uśmiech, należałoby, również formalnie, - przeprosić psy. Rozpiętość, inność znaczeń jest bowiem – biegunowa. Takie robienie z czarnego – białego. Ale, jak widać politycy to potrafią. PP, na punkcie szukania normalności w naszym świecie, powoli dostaję już obsesji. Choroby. Z powodu miernych wyników poszukiwań. Normalność w ogóle, ciężki temat. Do tego stopnia, że zacierają się granice między życiem, a /wiadomymi/ szpitalami. Nawet w stosunkach damsko-męskich trudno o. Dziś modne są molestowania. Nagabywania. Tyle że. Facetów oczyszczam, jako że, w kwestii seksu, facet zawsze żartuje. No chyba że kobieta sama zdejmie majtki. Wtedy to co innego. Żarty bowiem, też mają swoją granicę. Normalne /!/. Wracając do normalności. Mógłbym zaryzykować twierdzenie, że najbardziej normalne są dziś...bilety komunikacji miejskiej. Normalne oczywiście. Jest trochę tych zapożyczeń czy przekierowań w stronę normalności. Normalny człowiek brzmi już jednak egzotycznie, jak i anachronicznie. No bo co to – normalny? Przeciętny? Każdy chce być normalnym, ale nie - przeciętnym. Więc nie to. Chyba można by powiedzieć tak. Zwinął się szablon normalności. Tak jak piąty wymiar. W takim wypadku nie ma co rozpaczać, tylko należy iść dalej. Szukać szóstego. Siódmym zmysłem. Lub psim węchem, przerobionym ze szczeku. Normalka.
I tym oto opty...
15.08.08
ps. Coś kłapnęło. I najgorsze w tym wszystkim, że nie wiem. Czy to pies, czy polityk. A jeszcze gorsze, iż wydaje mi się to normalne. Pieski świat.
I tym oto opty...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)