PP, Kraków od zawsze był, czy to przesycony sympatiami, czy po prostu wolnogejowski. Wyrastało to z natury cyganerii, jej swobody i pędu do niezależności i odrębności. Ponadto do, należały elity, ludzie wykształceni, znani i lubiani artyści, ludzie kultury i sztuki, więc nie mówiło się o tym. Nie wypadało. Dziś doszlusowali urzędnicy, wspierająco. Powiem tak. Czołowe gremia robią sobie grajdołek. Rozumiem ekonomię, potrzeby kasowe, tylko proszę. Zróbcie to Krakusy bezszelestnie, bezkolizyjnie, tak, żeby nie zgrzytało, tak, jak do tej pory. I nie róbcie tego proszę, kosztem historii i wielkiej legendy Krakowa. Niech cienie, nie przesłonią blasków.
I tym oto opty...
Na bis – wiersz
Gej-friendly KrakówW Krakowie są Sukiennice
Wawel i smok, Wandy druh,
Rynek, przyległe ulice
Wypełnia Kościuszki duch...
Dziś miasto w new age promotion
Do kościuszkowskich Maciejów
Dołącza, by nie było gorsze:
Kraków przyjazny dla gejów...
Nie opatrzę komentarzem
Własnym ani rodaków
Smoka. Skrył się w pieczarze
I mówi: to już nie Kraków...
Lat minie parę a w wielu
Książeczkach młodopolskich
Wyczytamy: w Wawelu,
Grobowce gejów polskich.
Troszeczkę się zadumałem
I nagle słyszę, o jej!
Hejnał, – a co z hejnałem?
Czy to już - trąbi gej?
31.07.08


Komentarze
Pokaż komentarze