Sprawa nie jest nowa, funkjonuje w internecie od jakiegoś czasu. Otóż dwaj żołnierze, panowie Wieczorek i Głuch, zażyli płynów wyskokowych poczym urządzili sobie na kompanii wesołą zabawę m.in. otwierając drzwi "z buciorka" (sprawa nie jest zresztą do końca jasna, pan Wieczorek zdaje się twierdzić, że alkohol został wlany w ich gardła przemocą).
Kolejnego dnia odbył się apel, który stanowi ewidentne złamanie polskiego prawa (wg Soleckiej). Rzecz pierwsza, słowa dowódcy kompanii aż skrzą się od mowy nienawiści, padają tam słowa takie jak: chuj, chujnia, jebać, jebany, podjebał, najebało, zjebany, zapchać kichę, kurwa, nakurwić, we dupę itp. W tym niewybrednym języku dowódca kompanii potępił pijaństwo, do czego subiektywnie (w myśl wyroku sędzi Soleckiej) miał prawo ale przy okazji zidentyfikował sprawców tego czynu, właśnie panów Wieczorka i Głucha, co już stanowi (wg. sędzi Soleckiej) złamanie prawa. Oprócz wymienienia nazwisk dobra osobiste obu żołnierzy naruszone zostały w sposób jeszcze bardziej jednoznaczny, dowódca stwierdził bowiem, że piwo i wódka są dla ludzi mądrych kwestionując w ten sposób kwalifikacje umysłowe obu żołnierzy, użyte są też w stosunku do nich obraźliwe epitety n.p. "barany", "pierdolce".
Dodajmy też, że dowódca krytykuje przy okazji politykę sejmu RP nazywając służbę zasadniczą "szkółką przyzakładową".
Sprawa jest ewidentna, jest i mowa nienawiści, i ujawnienie personaliów sprawców potępianego czynu w sytuacji publicznej, jest nawet używanie w stosunku do nich epitetów, jak również krytyka powszechnie szanowanych instytucji państwowych (sejm RP). Poza tym nagranie z apelu opublikowały duże portale internetowe (m.in. youtube, pardon, wrzuta), ich siła rażenia jest znacznie większa niż "Gościa Niedzielnego" dobra osobiste panów Wieczorka i Głucha zostały więc naruszone w sposób znacznie cięższy niż pani A. Tysiąc. Nic tylko pisać pozwy i kosić kasę.
Przy okazji warto się zastanowić nad sposobem wyeliminowania "mowy nienawiści" z instytucji MON-u. Być może skuteczne byłoby wysłanie do jednostek przeszkolonych sekcji feministek, które swoimi wypróbowanymi sposobami przekonywałyby żołnierzy do zachowań bardziej zgodnych ze standardami UE. Przecież w tym wojsku mają również służyć kobiety!
Ps.
Warto też zastanowić się czy podobna "mowa nienawiści" nie jest używana w instytucjach pozamonowskich i czy panowie "Grzesiu" i "Rurku" nie powinni upomnieć sie o swoją "podeptaną godność" (to za red. Dębskim z dzisiejszego tvn).
http://www.youtube.com/watch?v=nbZg2vTZ-wE&feature=related
http://niceandrzej.wrzuta.pl/audio/2Jvo1CRl8E8/apel_wojskowy (to samo)


Komentarze
Pokaż komentarze