foros foros
129
BLOG

Tragedia katyńska II

foros foros Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 Dzisiaj pracowałem. Wiadomość o tragedii przyszła rano. Początkowo były to niejasne informacje, że samolot prezydencki zniknął. Potem, że był wypadek, los prezydenta nieznany. Potem przyszła wiadomość, że para prezydencka nie żyje. 

Człowiek zbyt wiele o tym nie myślał. Nawał zajęć, czynności. Informacja po prostu została odnotowana. Potem przyszła informacja o ogłoszeniu żałoby narodowej. Decyzja pani prezes jest szybka: nie czas na fanaberie, do pracy.
Potem kolejne minuty obrazowały rozmiar tragedii. Rozmiar obrazowany kolejnymi nazwiskami. Szmajdziński, generałowie, szefowie wszystkich rodzajów wojsk, Gosiewski, Wasserman, Skrzypek, Karpiniuk, Kurtyka, Szymanek-Deresz, Jaruga -Nowacka, Kochanowski, Gęsicka, Szczygło, min. Wypych, Stasiak, Płażyński, Anna Walentynowicz. 
Przyznam szczerze, że nie czułem żadnego bólu, rozpaczy itp., w przeciwieństwie do kilku koleżanek. No, może było trochę smutku. Zdecydowanie dominowało jednak zastanowienie nad skutkami tragedii, które mogą być bardzo poważne. Bo oto została zachwiana, być może krucha, ale utrzymująca się rónowaga władz. Być może ten smutny dzień 10 kwietnia zadecyduje o kształcie III RP na długie lata. Miejmy jedynie nadzieję, że na lepsze, choć nie jest to nadzieja silna.
Przyznam, że czułem żal. Nie tyle może za prezydentem, bo on swoje przeżył i swoje zrobił. Najbardziej żal było mi prezydenckich ministrów, młodych, ale już doświadczonych, obytych, doskonale przygotowanych do pełnienia najwyższych funkcji w państwie, min. Gęsickiej, posła Wassermana z komisji hazardowej. To naprawdę bardzo poważny cios. Nie chodzi tu tylko o de facto zaszlachtowanie, elity drugiej co do znaczenia polskiej partii. Po prostu Polska musi mieć kompetentnych i sprawnych urzędników urzędników najwyższego szczebla. Takich, którzy nie tylko będą wiedzieli jaka decyzja jest najlepsza, ale nie będą też bali się jej podjąć. A w swoich wyborach będą się kierowac dobrem wspólnym. Apartyjnie. Myślę, że takich urzędników nie ma w Polsce wielu. A z tych niewielu właśnie straciliśmy sporą część.  
Przyszła też myśl o bliźniaku prezydenta, który ma umierającą matkę, z którą jest bardzo związany emocjonalnie i właśnie stracił część siebie: brata i bratową. I całą boleśnie ugodzoną organizację na głowie. Jak dużo jest w stanie unieść jeden człowiek?
 
Potem, gdy czas pracy się skończył przyszedł czas na oddanie hołdu poległym. Zapalenie znicza.
 
Potem przyszedł czas na kwerendę w mediach, by dowiedzieć się co się w końcu stało. Rozpocząłem od strony najlepszej polskiej telewizji informacyjnej TVN24. Przejrzałem wypowiedzi Millera, Kwaśniewskiego, Niesiołowskiego, Gronkiewicz - Waltz, Mazowieckiego. Obejrzałem ich wielkie zdjęcia na portalu. Potem odsłuchałem też wygłoszone łamiącym się głosem przemówienie premiera, człowieka mającego w Polsce najwięcej do powiedzenia w kwestiach bezpieczeństwa, który teraz prawie płakał. Obejrzałem wielkie zdjęcie marszałka Komorowskiego. 
Potem przyszedł czas na Fakty, główny program informacyjny TVN. I tutaj kolejne wypowiedzi o Lechu Kaczyńskim premiera Mazowieckiego, prezdydenta Kwaśniewskiego, marszałka Niesiołowskiego.
Miałem już dosyć przemówień wszystkich przyjaciół Lecha Kaczyńskiego, od SLD, przez Unię Wolności po Platformę Obywatelską. Zaczęło mnie to mierzić. Brakowało tylko laurki od Palikota. Naprawdę panowie dziennikarze, przynajmniej dziś moglibyście dać sobie spokój z wizerunkowymi sztuczkami.
 
Przełączyłem na TVP. Tu z uwagą wysłuchałem wypowiedzi biskupa Muszyńskiego. I tu byli politycy, ale inaczej i mniej słów, i bardziej różnorodnie. Ale przede wszystkim więcej obrazków i więcej o ofiarach
 
 

 

 

 

Mam nadzieję, że na tamtym świecie, będzie fajnie. A kiedyś tak, czy inaczej wszyscy się na nim spotkamy.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości