foros foros
428
BLOG

Czy zwykły bloger może coś zrobić?

foros foros Polityka Obserwuj notkę 2

 Dla części z nas pisanie blogów to hobby i rozrywka, dla części to wyraz obywatelskiej postawy. Część pisze blogi dla sportu i zabawy, część jednak chce załatwić konkretne sprawy. Tutaj jednak pojawia się tama. Co może prosty bloger, albo grupa blogerów? Rozsądek podpowiada niewiele, zwłaszcza w sitwiarskiej III RP? 

 
Przedwczoraj podpalił sie człowiek, ojciec trójki małych dzieci, który myślał identycznie. Że wyczerpał już wszystkie możliwości interwencji, nie ma środków do życia więc uciekł się do ostatniej możliwości. Próbował widowiskowo odebrać sobie życie. Jednak i to jest obecnie przykrywane dywanem medialnej zmowy milczenia, czasami podlanej sosem hipokryzji rodzaju: tej sprawy nie można przemilczeć, ale wogóle nie dotykajmy przy tym polityki. Zjednoczonym atakiem na posłów, którzy usiłują o sprawie mówić. Zauważmy, że ci sami tak powściągliwi zupelnie inaczej zachowali się np. prz sprawie Blidy, czy doktora Garlickiego. 
W tej chwili blogosfera pozostaje jednym z nielicznch mediów, który nie ma jeszcze założonego na pysk kagańca. A przykrycie kapeluszem podpalenia się ex-urzędnika państwowego, ojca trójki dzieci, jeśli nawet nie wiem jakim byłby człowiekeim, to jednak draństwo.
I tutaj powraca pytanie. Czy zwykły bloger może coś zrobić?
Niewiele.
Ale jeśli ktoś ma jakiś pomysł niech go po prostu zrealizuje.
Czasem coś się udaje, albo przynajmniej człowiek ma takie wrażenie:
 
Temat: Letter of Jan Zahradil Data: 2011-09-13 13:52:40  
Dear Sir,
 
in reaction to your email, where you asked if ther is any response form the ECR Group on the statements given by PM Tusk, I enclose you the text of a letter ECR Chairman sent to Law and Justice leader Kaczynski.
 
Sincerly, Adela Kadlecova
 Jan Zahradil

Przewodniczący Grupy
Europejskich Konserwatystów i Reformatorów
Parlament Europejski

 

Sz. P. Jarosław KACZYŃSKI,
Prezes Prawa i Sprawiedliwości

 

Szanowny Panie Przewodniczący,

Jako przewodniczący Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, chciałem wyrazić swoje zdziwienie aluzją, którą Premier Donald Tusk poczynił podczas konwencji Platformy Obywatelskiej 10 września 2011 r. w Warszawie. Oskarżył on polityków Prawa i Sprawiedliwości, jako członków grupy EKR, o popieranie eurosceptycznych prądów w Parlamencie Europejskim, ignorując fakt, że PiS jest członkiem centro-prawicy.

Premier Tusk przypomniał, że podczas prezentacji priorytetów polskiej prezydencji w Parlamencie Europejskim, padło stwierdzenie, że "problemem Europy są Polacy w Holandii, którzy powinni być wyrzuceni." Premier Tusk odnosi się do przemówienia holenderskiego posła Barry Madlenera wygłoszonego po prezentacji przez premiera priorytetów polskiej prezydencji w Strasburgu w dniu 6 lipca 2011 r. Przyznaję, że nie jestem w stanie znaleźć związku pomiędzy osiągnięciami grupy EKR i członkami jej delegacji, a poglądami przedstawionymi w przemówieniu przez jednego z niezrzeszonych posłów, który nie jest i nigdy nie był członkiem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Delegacja PiS stanowczo zaprotestowała po słowach posła Barry Madlenera. Przewodniczący delegacji Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim, profesor Ryszard Legutko, wyraził zaniepokojenie odnośnie przedstawiania i wypowiadania takich poglądów w oficjalnym liście skierowanym w dniu 6-ego lipca do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka, którego kopia została skierowana także do mnie.

Ponadto, premier Donald Tusk podczas swojego wystąpienia na konwencji odnosi się do członków grupy EKR, jako zwalczających jakikolwiek budżet europejski i chcących zrezygnować z układu z Schengen poprzez "zamknięcie granic dla brudnych Rumunów i żebrzących Polaków".

Takie skojarzenia są nieprawdziwe i wprowadzające w błąd. Żaden z członków grupy EKR nigdy nie użył takich terminów jak "brudny Rumun" czy "polski żebrak", ani też nie twierdził, że "problemem Europy są Polacy, którzy powinni zostać z niej wyrzuceni". Nie jest również intencją Grupy EKR doprowadzenie do zniesienie strefy Schengen ani też blokowanie wszelkich dyskusji nad budżetem europejskim.

Od powstania grupy EKR, naszym celem i nie jest to żadną tajemnicą była gruntowna reforma Unii Europejskiej i doprowadzenie do zmian w sposobie działania tej organizacji. Grupa EKR jest świadoma pilnej potrzeby reformy UE w oparciu o postawę eurorealizmu, otwartości, odpowiedzialności i demokracji, która szanowałaby jednocześnie suwerenność naszych narodów i koncentrowałaby się na poprawie sytuacji gospodarczej, wzrostu ekonomicznego i konkurencyjności. Grupa EKR wspiera zasady skutecznej kontroli migracji oraz położenie kresu nadużywaniu procedur azylowych. Ważne jest, aby pamiętać o problemach z nadmierną biurokracją i marnotrawstwem środków. Grupa EKR jest oddana sprawie zwiększania przejrzystości i uczciwości w instytucjach UE oraz wykorzystaniu funduszy unijnych.

Niniejszym chciałbym stanowczo zaprotestować przeciwko takim luźnym i nieprawdziwym oświadczeniom. Uważam, że partie polityczne powinny powstrzymać się, zwłaszcza w czasie kampanii wyborczych, przed używaniem słów i skojarzeń wyrwanych z kontekstu, które dawałyby mylący obraz przed zbliżającymi się wyborami.

Krytyka opozycji powinna opierać się na rzetelnej wiedzy o jej pracy i osiągnięciach w ramach Grupy w Parlamencie Europejskim. Na końcu chciałbym się odnieść do naszej deklaracji ideowej, Deklaracji Praskiej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, której wszystkie delegacje są jednocześnie sygnatariuszami.

 

Z poważaniem,

                                                                                                                         Jan Zahradil
                                                                                                             

 

 Adela Kadlecova

Deputy Secretary General

EuropeanConservatives and Reformists Group in the European Parliament

ATR 07K30

 

Tel: +32 2 2843449

Email: Adela.Kadlecova@europarl.europa.eu


 
Przy okazji, to jednak nieładnie, że szefostwo S24, który stoi prawicową blogosferą i zwolennikami wolności słowa serwuje nam następujące kawałki:
"Sprawa listu człowieka, który podpalił się pod Kancelarią Premiera nie można zostawić. Lektura listu, który zostawił, jest wstrząsająca. Uważam, że tej sprawy nie powinni wykorzystywać politycy w kampanii, bo za mało o niej wiemy. Nie można ferować zarzutów pod adresem liderów PO czy PiS, jak czyniła wczoraj Elżbieta Jakubiak, zwłaszcza, że politycy PJN tak samo byli w obozie władzy i w jakimś sensie także odpowiadają za stan państwa. Za mało wiemy, żeby dziś stawiać oskarżenia konkretnych osób, polityków, czy urzędników.Ale to nie znaczy, że nie należy o sprawie mówić, badać ją  i opisywać." Mając nas chyba za ludzi niezbyt rozgarniętych, skoro sądzi, że te dwie rzeczy da się pogodzić
 
Jeszcze bardziej nieładnie, że w pierwszej redakcyjnej notce w stosunku do p. Andrzeja użyty został zwrot "desperat", Powszechnie używany w innych mediach. Niezbyt podoba mi sie taki medialny PRON. W związku z tym zawieszam komentowanie swoich notek na S24 na okres 2 miesięcy. Gdyby ktoś koniecznie chciał mi zadać pytanie zapraszam na Niepoprawnych.
 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka