Pan Prezes Jarosław Kaczyński się mną zainteresował. Jestem mieszkańcem dużej, ja na warunki polskie, metropolii, mam wyższe wykształcenie, pracuję bardziej głową niż rękami, więc myślę, że chodziło mu o mnie.
Zabrakło Panu Prezesowi mojego głosu, chce go Pan zdobyć, więc ułatwię Panu Prezesowi zadanie.
W dodatku oprócz przynależności do grupy, jaką obrał Pan Prezes jako cel na najbliższe 4 lata, nie jestem fanatycznym zwolennikiem żadnej partii i pójdę głosować na tą, która najlepiej wg mnie będzie reprezentować moje interesy. Dodatkowo chciałbym wiedzieć co tam partia chce powiedzieć mówiąc to, co mówi.
W tej chwili nie wiem czy partia Pana Prezesa chce reprezentować moje interesy, ale z pewnością Pana Prezesa nie rozumiem i może zaczniemy od kilku spraw, które mnie niepokoją, a mają związek z ostatnimi Pana Prezesa wypowiedziami, w wziętymi z kilkunastu ostatnich dni i w dodatku z tymi tylko, które zapamiętałem.
1. Czy mógłby mi Pan, tak w żołnierskich słowach, wytłumaczyć jaki jest związek między demokracją, a zamykaniem ust swoim, nawet nie przeciwnikom, swoim przyjaciołom, którzy chcieliby tylko móc wziąć udział dyskusji w ramach tej samej partii?
2. Czy jeszcze raz mógłby Pan powiedzieć dlaczego za rządów PiS tylko człowiek o mizernej inteligencji mógł twierdzić, że demokracja w Polsce jest zagrożona, bo przecież nie mogła być, a za to teraz już można tak twierdzić bez narażania swej inteligencji na szwank?
3. Jak to możliwe, że stosujący regulamin Sejmu, dla uniknięcia głosowania nad własnym odwołaniem, Ludwik Dorn jest emanacją demokracji, a stosujący ten sam regulamin Bronisław Komorowski przy powoływaniu składu komisji sejmowych jest demokracji zagrożeniem?
4. Dlaczego prokurator bez żadnego prawniczego doświadczenia i bez dorobku naukowego jest dobrym kandydatem na ministra sprawiedliwości, a czynny adwokat z kilkunastoletnim stażem i tytułem doktora habilitowanego nauk prawniczych jest kandydatem złym?
5. I wreszcie: w jaki sposób media spowodowały, że PiS przegrał wybory? Cały czas Pan o tym mówi, ba grzmi Pan o tym cały czas utrwalając taką myśl w głowach odbiorców, a dowodów jakoś brak... Jestem pewnie człowiekiem zmanipulowanym do szczętu, więc tej oczywistości nie dostrzegam, więc - jeśli Panu zależy na moim głosie - proszę mi to również wytłumaczyć.
Pytania te zadaję wywołany do tablicy, bo przecież to Pan Prezes się mną zainteresował sam, z własnej woli i to Pan się stara o moje poparcie. Mam nadzieję, że nie będzie tak, jak z Pawłem Zalewskim, który o ile sobie dobrze przypominam, naraził się Panu Prezesowi zadając pytania pani minister Fotydze o faktyczny przebieg i efekty szczytu UE. tak przy okazji, to nadal nie wiem, dlaczego było to działanie na moją szkodę, a nie na moją korzyść.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)