Jak podaje dzisiejszy "Dziennik", w pełni potwierdziły się wcześniejsze prognozy, wiążące zwycięstwo Hanny Gronkiewicz-Waltz w warszawskiej elekcji z desantem najbardziej skompromitowanej części byłej AWS.
Wybór Lecha Jaworskiego na stanowisko przewodniczącego rady miasta był tylko pierwszym krokiem. Dla formalności należy przypomnieć, że delikwent ten poparł Włodzimierza Czarzastego w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, w głosowaniu nad odebraniem koncesji krakowskiemu radiu "Blue FM", gdy jego właściciele nie zgodzili się na "sugestie" czerwonej gwiazdy "Ordynackiej" dot. polityki własnościowej własnej prywatnej radiostacji. Nazwisko obecnego przewodniczącego Rady Warszawy przewinęło się również w tzw. "sprawie Rywina", w kontekście zespołu Czarzastego przygotowującego nowelizację ustawy medialnej.
Dzisiaj dowiadujemy się, że do PO ma wejść Partia Centrum byłego ministra Steinhoffa, licząca... 1500 os. W dużej części wywodzących się z tzw. "spółdzielni Tomaszewskiego", czyli symbolu korupcji i "parcia na stołki" nieświętej pamięci Akcji Wyborczej Solidarność. Wystarczy wspomnieć znanego plagiatora pracy magisterskiej - Andrzeja Anusza, poważnie wymienianego niedawno wśród kandydatów na wiceprezydenta Warszawy. Nazwisko to może jeszcze wrócić, wszak jest to jeden z pupili jednej z szarych eminencji zaplecza HGW - pani Fabisiak.
Hanna Gronkiewicz-Waltz od momentu swojego wejścia do PO namawiała Donalda Tuska do inkorporacji byłych AWS-owców. Jak możemy się dowiedzieć z Onetu (za "Dziennikiem"): Tusk obawiał się przyjęcia do swojej partii ludzi kojarzących się z najbardziej skompromitowaną częścią AWS.
Najwyraźniej przestał się obawiać. Świetna decyzja. Kolejna po parytetowym podziale stanowisk w urzędach miasta i dzielnic z Lewicą i Demokratami, dokonanym w Warszawie. Oczywiście "żadna koalicja nie istnieje". Przed kolejnymi wyborami parlamentarymi znacznie większa liczba wyborców będzie wiedziała, co oznacza poparcie dla takich osób.
HGW.
Inne tematy w dziale Polityka