Od momentu ogłoszenia wyników wyborów 2005, możemy zaobserwować interesujące zjawisko. Ze strony tzw. liberalnych mediów podniósł się krzyk, że teraz złotówka zacznie systematycznie tracić na wartości. Pojawiły się nawet „prognozy ekspertów”, którzy twierdzili, iż w ciągu kilku miesięcy tendencja wzrostu PKB ulegnie zahamowaniu. Tak miał wyglądać przez „różowe okulary” rok 2006 po zwycięstwie PiS. Dziś się dowiadujemy, że po 1/4 kadencji na szczęście (uff!) od rządu take drobiazgi jak dynamika PKB, czy inwestycji nie zależą w najmniejszym stopniu... Co więcej, mówią nam to ci sami eksperci :)
Zarówno takie postawy, jak i wcześniejszy styl prowadzenia debat w największych stacjach komercyjnych, bezwzglęnie forujący Donalda Tuska i PO, w połączeniu z nieco nietrafionymi sondażami – stały się katalizatorami agresji ze strony tzw. „wyszkształconych kudzi z dużych miast, o poglądach liberalnych”, która wybuchła po wyborach 2005. Internet zalała fala zwyczajnych bluzg pod adresem Kaczyńskich i ich elektoratu. W „Szkle kontaktowym” TVN pojawiły się dialogi o badzo podobnym charakterze, jak kiedyś w „Rozmowach niedokończonych” w Radio Maryja. Co charakterystyczne, w obu przypadkach dzwoniący do redakcji ludzie z jednej strony czują się zdecydowanie lepsi, niż obiekt ich krytyki, a jednocześnie, wśród strumieni spienionej śliny, padają inwektywy świadczące o (nie)lekkim niedowartościowaniu. Echo tego klimatu odnalazłem w niektórych komentarzach do mojego postu „A gdyby Platforma...”. Nie chcąc się „przepychać” w komentarzach, zdecydowanie wolę odnieść się do konkretów. A są one takie:
Dość zabawnie prezentował się wklejany w różnych miejscach avatar, stworzony przez „różowych okularników” po wejściu w życie nowej ordynacji samorządowej. W logo PiS wkomponowano biało-czerwony krawat, opatrzony tekstem „Głosując na PiS, głosujesz na Samoobronę”. Tymczasem w Pomorskiem Platforma zblokowała się z postkomunistyczną Krajową Partią Emerytów i Rencistów (nawet PSL odmówiło). Samoobrona natomiast, dzięki blokowi, generalnie NIE weszła do samorządów; KPRiR - owszem. W Warszawie. dla odmiany, zwycięstwo Hanny Gronkiewicz-Waltz, zgodnie z przewidywaniami, zaoowocowało parytetowym podziałem stanowisk w dzielnicach z SLD (po cichu, po wielkiemu cichu – wszak oficjalnej koalicji nie ma), jednym wiceprezydentem rodem z rządu Leszka Millera oraz wprowadzeniem do samorządu ludzi z najbardziej skompromitowanej części byłej AWS, zwanej „spółdzielnią Tomaszewskiego”, ze splagiatowanym magistrem, panem Anuszem na zapleczu. Szefem Rady Miasta został skompromitowany współpracownik Włodzimierza Czarzastego z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Lech Jaworski. W Sejmiku Mazowieckim głosami PO i PSL ponownie umieszczono marszałka Adama Struzika. Jak pisze dzisiejsza „Gazeta Wyborcza” (Stołeczna), jeszcze nie opadł pył po wyborach, a już mamy pierwszą aferę. Należącą do Sejmiku Mazowieckiego atrakcyjną działkę o powierzchni 6 tyś. m kw. na warszawskim Powiślu, prywatna firma przejęła za... darmo. Jest to świetny poligon, jakby wyglądały rządy Platformy w skali ogólnopolskiej, gdy decydującą rolę w tej partii sprawują tacy ludzie jak (niezdolny do podjęcia jakiejkolwiek decyzji) Tusk, (zajmujący się głównie eliminacją osób z konkurencyjnych frakcji) Schetyna, (patronujący niedobitkom po „piskorczykach”) Komorowski, czy (opierająca się na „spółdzielni Tomaszewskiego”) HGW.
Oczywiście, mogłoby to wyglądać zupełnie inaczej, gdyby mocniejszą pozycję w PO mieli tacy ludzie, jak panowie Gowin, Biernacki, Nitras, czy Saryusz-Wolski, cenię ich bardzo wysoko, ale nie mają i tyle.
Szanowni, Nieukontentowani Czytelnicy, nie wińcie mnie za to, że w przypływie dobrego humoru, spisałem, jak z mojej perspektywy cały ten pełen hipokryzji medialno-polityczny cyrk wyglądałby, gdyby partią rządzącą w całej Polsce, była Wasza niepokalana Platforma. Pomijając drobne uszczypliwości (których w tym blogu brakować nie będzie – obiecuję :), tak to po prostu widzę, a wcześniejsze akapity jasno wskazują, że na brak podstaw do tych spostrzeżeń nie bardzo mogę narzekać... Swoją drogą, pisząc tamten post, bawiłem się świetnie. Wam też proponuję trochę oddechu ;)
Zajrzyjcie tu od czasu do czasu – świat widziany przez „różowe okulary” na pewno jest dość prosty, zdejmijcie je więc na chwilę, większa gama kolorów ma niepowtarzalny urok. Czasami zdrowiej jest, gdy nie wszyscy potakują opiniom, którym potakujecie Wy...
Zapraszam.
PS Padł zarzut o grafomanię. Cóż, czy zna ktoś lepsze miejsce dla grafomana, niż jego własny blog? :)
Inne tematy w dziale Polityka