Foxx Foxx
35
BLOG

Wiosenne przesilenie

Foxx Foxx Polityka Obserwuj notkę 11

Żeby się na chwilę oderwać od szumu wokół raportu oraz dziennikarzy i polityków, którzy go recenzują, nie zadając sobie trudu wcześniejszego przeczytania - proponuję kilka prognoz dotyczących sytuacji politycznej w Polsce.

Ostatnie dni przynoszą dwie ciekawe informacje. Andrzej Olechowski wiosną zamierza utworzyć nową partię, a do wyborów na szefa mazowieckiego SLD zgłosił się Włodzimierz Czarzasty. Jeżeli potwierdzą się doniesienia, że w tą pierwszą inicjatywę będą zaangażowani dynamiczni ludzie Pawła Piskorskiego, sytuacja Platformy Obywatelskiej może się skomplikować. Nie widać w tej partii żadnej nowej grupy młodych, aktywnych ludzi, którym tzw. „dwór” Donalda Tuska pozwoliłby mieć realny wpływ na politykę partii. Oczywiście Andrzej Olechowski deklaruje, że decyzję o nowym bycie politycznym podejmie po majowej debacie programowej, jaką ma odbyć PO. Warto w tym miejscu przypomnieć, że ze spójnym pakietem programowym przystępują do niej konserwatyści. Należy też odnotować wywiady J.M. Rokity opublikowane w tym tygodniu we "Wprost" oraz "Gazecie Polskiej" (tytuły: "Podrzynają mi gardło" oraz "Antypis prowadzi na manowce"). Znakiem zapytania pozostaje ewentualna postawa Bogdana Zdrojewskiego.

Moim zdaniem rysują się dwa prawdopodobne scenariusze.

1. Z Platformy odejdą lub zostaną zupełnie zmarginalizowani konserwatyści, a „dwór” z odnowioną frakcją „liberalną”, wspólnie z LiD i we współpracy z Zielonymi 2004 oraz – być może również z Partią Kobiet - zbuduje „obóz III RP”. Po drugiej stronie wszystko zależy od osiągnięć rządu w 2007. Na dzisiaj elektorat PiS wydaje się być wciąż zmobilizowany, z małym odpływem sympatyków Radia Maryja (po sprawie abp Wielgusa). Proces jednoczenia się „obozu III RP” utrzymałby tylko tą mobilizację. W takiej sytuacji Samoobrona raczej będzie miała problemy z przetrwaniem. LPR grozi marginalizacja lub wchłonięcie znacznej jej części przez PiS.

2. „Dwór” nie chce dzielić się wpływami. Konserwatyści tworzą coś w rodzaju dawnego SKL i nawiązują współpracę z PiS, „liberałowie” Olechowskiego skupiają na sobie sympatię tzw. „mediów głównego nurtu” oraz przyciągają te spośród niedobitków Demokratów.pl, które nie akceptują ponownie wzrastających wpływów „betonowej” frakcji w SLD. Bardzo ważne jest, jakie będą wyniki wyborów na szefa tej ostatniej partii. Zwycięstwo W. Czarzastego w stołecznym regionie zaowocowałoby prawdopodobnie okopaniem się Sojuszu na pozycjach obrońców tradycji PRL oraz rządów w stylu Leszka Millera – czyli poparciem w granicach 7% i wciąż malejącym z każdym rokiem, ale z szansami na stopniowe zbliżenie z Samoobroną, co dla tej ostatniej byłoby ostatnią deską ratunku. W takiej sytuacji SdPl stałaby się naturalnym sojusznikiem partii „liberalnej”. W tej konfiguracji koalicja „liberalno” - socjaldemokratyczna mogłaby liczyć na zdecydowaną większość dzisiejszego czynnego elektoratu antyPISowskiego. „Dwór”, razem z PSL, zostałby wciśnięty między zagospodarowywujący praktycznie cały elektorat konserwatywno-antykomunistyczny PiS, a dynamiczną formację socjal-liberalną, mogącą liczyć na premię efektu świeżości oraz poparcie wpływowych mediów i środowisk z kraju i Starej Unii. Należy przypomnieć, że za pozytywne, podobne rozwiązania sojuszu "liberalno"- lewicowego, w medialnych debatach uznawali Jacek Żakowski, czy Tomasz Lis.

Wydawałoby się, ze jedynym racjonalnym rozwiązaniem dla „dworu” jest otwarta debata programowa oraz dopuszczenie do władz partii przedstawicieli wszystkich frakcji Platformy. Warto jednak przypomnieć, że późnym latem 2005 jedynym racjonalnym rozwiązaniem była koalicja PO-PiS, a na zapleczu „dworu” obecnie jest całkiem niemała liczba zorientowanych wyłącznie na zdobywanie i utrzymywanie stanowisk sierot po AWS-ie... Pozostaje jeszcze jedno: coraz więcej wskazuje, że A. Olechowski może wszystko wygrać budując konkurencyją formację, a platformerscy konserwatyści w gorszej sytuacji, niż obecnie już raczej nie będą. Inna rzecz - w przypadku powrotu Andrzeja Olechowskiego na scenę, "prezydenckie" plany Donalda Tuska, które najprawdopodobniej były źródłem obstrukcyjnej generalnie postawy Platformy, jako bardzo silnej partii opozycyjnej, tracą jakikolwiek sens.

Jeżeli chodzi o PiS - jak już pisałem - wszystko zależy od bieżącego roku. Na pewno niemal pewny jest odpływ sympatyków toruńskich mediów. Jak duży? To zależy od sprawności przy kreowaniu medialnego wizerunku rządu w taki sposób, by był atrakcyjny dla tej grupy wyborców. Biorąc pod uwagę planowaną debatę nad kształtem eurokonstytucji - będzie to trudne.

Foxx
O mnie Foxx

foxx@autograf.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka