Sondaż został przeprowadzony 5 marca. Realizacja badania, na podstawie którego prezentowane są wyniki dla populacji Internautów odbywa się w Internecie. Wyniki dla ogółu wyborców to prognozy budowane na podstawie badania internetowego z wykorzystaniem wyników badań realizowanych na reprezentatywnych próbach ogólnopolskich.
Taka informacja została umieszczona pod wynikami badania opublikowanego dzisiaj przez Wirtualną Polskę. Sondaż został opatrzony komentarzem zawierającym następujący fragment:
Wszystko pęka, wszystko się sypie. Gdy słabnie przeciwnik u dobrych sportowców aktywizuje się coś, co nazywa się killer instinct – instynkt zabójcy, pozwalający na to, by w dogodnym momencie wykończyć rywala. Otóż naszej opozycji i przeciwnikom władzy doradziłbym, by swój zabójczy instynkt dezaktywowali.
Tomasz Lis
Wydawać by się mogło, że od jesieni 2005 minęło już wystarczająco dużo czasu, by "życzliwi" dziennikarze nieco zmienili sposób "prezentowania" rzeczywistości. Nic z tego. Przypominam więc wszystkim, którzy w podobnym stylu chcieliby komentować utratę przez PiS 7% głosów internautów Wirtualnej Polski z wykorzystaniem wyników badań realizowanych na reprezentatywnych próbach ogólnopolskich, że - zgodnie z poważnymi badaniami socjologicznymi - część elektoratu PiS nie korzysta z Internetu. Jak sądzę (obserwując czasami komentarze pod newsami publikowanymi na największych portalach), inna część raczej nie bierze udziału w tego typu zabawach. Nie oznacza to oczywiście, że wahnięcie takie nie mogło nastąpić. Spór wokół zmian w konstytucji jest kolejnym, po sprawie abp Wielgusa, punktem w którym - na dłuższą metę - sojusz braci Kaczyńskich z toruńską rozgłośnią zaczyna trzeszczeć. A w perspektywie mamy dyskusję nad "eurokonstytucją"...
Jakby nie było, wypada poczekać na - niedoszacowywujące PiS, jak wiemy od ponad roku - badania opinii społecznej. Do podobnych portalowych ankiet natomiast dobrze byłoby dodać opcję dobrze znaną z równie poważnych zabaw na rozmaitych forach internetowych. Świetnie się sprawdza: "nie widzę ankiety" ;)
Swoją drogą, powiedzenie z kampanii 2005 świetnie się sprawdza: "Jest takie państwo, w którym rządzi prezydent z Gdańska i premier z Krakowa. Jaki to kraj? Wirtualna Polska" oczywiście :)