Foxx Foxx
59
BLOG

Czy się nie lękacie?

Foxx Foxx Polityka Obserwuj notkę 41

Pytanie tej treści chciałbym zadać wyborcom Platformy Obywatelskiej. Czy nie boicie się oddać władzy ludziom, o których tylko ostatnie dni przynoszą następujące newsy, składające się w pewną całość...

Trudno się w tym wszystkim połapać. Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk ogłosił, że jest mu wszystko jedno, czy najpierw będzie debatował z Jarosławem Kaczyńskim, czy z Aleksandrem Kwaśniewskim. A jeszcze wczoraj podkreślał: najpierw spotkam się z byłym prezydentem, a premier niech czeka.

"Może być telewizja publiczna, mogą być inne media, może być Warszawa, może być Łomża, może być Lubań, może być pierwszy Kwaśniewski, może być pierwszy Kaczyński, może być pół godziny, mogą być dwie godziny" - wyliczał Tusk na konferencji prasowej w Warszawie.

A jeszcze wczoraj to właśnie kolejność debat wywołała spór między PO a PiS. Sam Tusk zapowiadał, że najpierw będzie rozmawiał z Kwaśniewskim, który - według lidera PO - mniej zwlekał z wyrażeniem zgody

( Dziennik.pl )

O kolejnej ciekawostce wspomniał Krzysztof Leski. Donald Tusk miał dzisiaj odwiedzić Białystok. Pointa:

 14.45. Już w spokojniejszym nastroju odwiedzam biuro prasowe PO. Wyjaśniają, że ze świty Tuska ktoś do nich zadzwonił prosząc po esemesa odwołującego podlaską wizytę, bo most się zawalił. Od słowa do słowa okazało się, że jakaś ciężarówka uderzyła w wiadukt w okolicy Wyszkowa. Pisz: katastrofa, zawołać miał dworzanin. I tak poszło. Tusk zaś zawrócił, bo i tak był sporo spóźniony - do występu w Białymstoku pozostało mu 130 km i pół godziny, a wszędzie wokół wszystko stało w korku 

Dalej...

Firma należąca do matki Sławomira Nowaka, szefa kampanii wyborczej PO, zarabiała na szturmówkach i koszulkach przed wyborami do europarlamentu

W PiS zacierają z radości ręce, że to właśnie Nowak odpowiada za wizerunek PO w tej kampanii. - Jest naszą V kolumną w Platformie - ironizuje Tomasz Dudziński, szef kampanii Prawa i Sprawiedliwości. - Martwię się o Sławka -mówi z fałszywą nutą w glosie Jacek Kurski, który kandyduje na listach PiS z tego samego okręgu wyborczego co Nowak.

Parasole dla konstytucji

Jednym z powodów tych zmartwień posła Kurskiego może być fakt, że firma reklamowa matki Sławomira Nowaka, Haliny, dostawała w poprzednich kampaniach pieniądze od Platformy za świadczone usługi.

Ta firma to Signum Promotion z siedzibą w Gdańsku. Wcześniej jej prezesem był sam Nowak, ale ustąpił miejsca matce, gdy w 2002 roku został wiceprezesem Radia Gdańsk.

W jaki sposób firma zarabiała narobieniu interesów z Platformą? Na przykład w kampanii do europarlamentu Signum Promotion za gadżety dostarczone PO -banery, szturmówki, plakietki i koszulki - dostała ponad 100 tys. złotych. Na tyle opiewają trzy faktury wystawione między majem a czerwcem 2004 roku.

Gdy Platforma prowadziła akcję "4 razy tak" (chodziło o propozycje zmian w konstytucji), firma Haliny Nowak sprzedała partii parasole ogrodowe. Później, Na początku 2005 roku, każdy z posłów dostał do zapłacenia fakturę na 800 zł. Pieniądze miały pochodzić z funduszy, które dostają parlamentarzyści na prowadzenie działalności poselskiej. -Odmówiłam zapłacenia tego rachunku - opowiada ówczesna posłanka PO Marta Fogler. - Powiedziałam, że mam swoje parasole i sporo wydaję na utrzymanie swojego biura, więc za żadne parasole płacić nie będę - wyjaśnia. Inni posłowie jednak stosowną kwotę uiścili.

(całość:  Rzeczpospolita.pl )

Do tego dochodzi zamieszanie z najnowszym spotem o ludziach ginących na drogach... Z pewnością ktoś powie, że to problemy związane z kampanią wyborczą. Wszak  prof. Sadurski polemizował dzisiaj z twierdzeniem, że  jak ktoś nie umie poprowadzić kampanii, to tym bardziej nie będzie umiał rządzić. Cóż, sprawdźmy. Miejsce na blogu nieco mnie ogranicza, więc zapraszam do lektury tekstu w ludzkiej rozdzielczości pod linkiem. Miniaturę artykułu z warszawskich stron wczorajszego "Dziennika" (którego nie znalazłem na portalu) wklejam ze względu na sugestywne boldy:

 

( tekst w pełnym rozmiarze )

Mamy to w Warszawie na codzień, więc wyraźny wzrost poparcia dla PiS i spadek dla PO, o których pisała dzisiejsza "Gazeta Wyborcza"specjalnie nie dziwią.

Jeszcze miesiąc temu Platforma Obywatelska mogła być w Warszawie pewna zwycięstwa. Chciało na nią głosować 43 proc. warszawiaków, na PiS o 10 proc. mniej.

Choć już wtedy mówiło się, że nie jest to najlepszy wynik, bo podobne poparcie PO uzyskała rok temu w wyborach samorządowych. Spekulowano, że po dwóch latach rządów PiS w kraju miasto "wykształciuchów" powie partii Jarosława Kaczyńskiego bardziej stanowcze "nie"
. (...)

 

( źródło )

Wyszło tyle wklejania, bo artykuły te w pełnych wersjach znalazłem wyłącznie na stronach stołecznych. A komentarzy w mediach centralnych, ani w S24 nie widzę (do powyzszych faktów jako całości).

W tym miejscu wypadałoby wstawić własny komentarz... Cóż, jest on niezmienny od wiosny 2006. Rozumiem, że wiele osób z rozmaitych przyczyn ma dość braci Kaczyńskich. Jednak... tak szczerze - czy nie lękacie się takiej alternatywy? Bo ja, co zdradzam w głębokiej tajemnicy, serio się boję... Nie tylko patrząc na dwukrotny wzrost deficytu w kasie mojego miasta zaplanowanego na 2008 w porównaniu z 2007...

Kwestię rozmów o koalicji PO-LiD, o których pisałem w poprzedniej notce pomijam, żeby nie kopać leżącego...

Foxx
O mnie Foxx

foxx@autograf.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (41)

Inne tematy w dziale Polityka