Ostanie tygodnie pokazały prawdziwe twarze kilku ważnych środowisk biorących udział w naszym życiu publicznym. Okazało się, że nawet dla samych przedstawicieli tych środowisk oblicza, które wyłoniły się z kilku istotnych zdarzeń okazały zbyt brutalne. Ale po kolei.
Rosnące w siłę środowisko prawicowe do tej pory starało się poza marszami wyrażać swe poglądy w cywilizowany sposób. O ile można się było nie zgadzać z tezami Sakiewicza, Ziemkiewicza, Kaczyńskiego czy Zawiszy to nie było podstaw by zarzucać im drastycznie przekraczanie prawideł debaty. Wydarzenia z Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wyższej Szkole Nauk Społecznych i Technicznych w Radomiu pokazały prawdziwą twarz narodowej „patriotycznej” prawicy. Wulgarni, chamscy zachowujący się jak zwykli chuliganie młodzi wygoleni mężczyźni nie mający nawet odwagi by swoje idiotyczne puste hasła wygłaszać z otwartą przyłbicą. Twarz polskiego środowiska prawicowego to idiota w masce goryla czy konia skandujący hasła których zapewne nie jest nawet w stanie poprawnie zapisać w swoim ojczystym języku. Znaleźli się tacy którzy wyrwanie drzwi i przerwanie wykłady nazwali sztubackim wybrykiem, a oklejeni drzwi profesora w Poznaniu hasłami prawicowymi aktem agresji i „homoterroryzmem”. Skoro kogoś, kto głosi poglądy zgodnie z duchem narodowej prawicy, tak bardzo boli, że na drzwiach pojawiło się hasło, które wcześniej skandowali zamaskowani „patrioci” to czegoś tu nie rozumiem .
Zestawienie tych dwóch wydarzeń oraz fakt, że od wydarzeń na uczelniach nie odcięła się żadna prawicowa partia sprawia, że w mojej ocenie twarz polskiej prawicy to dzisiaj oblicze zamaskowanego młodego mężczyzny który wyrywa drzwi, jest agresywny i skanduje hasła, które nie nadwyrężają intelektu. Obraz ten jest tak szokujący że Rafał Ziemkiewicz nie uwierzył, że to może być działanie prawicowców. Cóż Panie Rafale, jeżeli myślał Pan, że Pańskie górnolotne artykułu w tym te pisane dla Hajdarowicza czytają tylko prawomyślni ale inteligentni ludzie, no to pora zrewidować swoje wyobrażenie o patriotach spod znaku rac i końskiej maski zamiast twarzy.
Zagubiony polski Kościół Rzymsko-Katolicki już dawno przestał mieć twarz Jana Pawła II. Tej dramatycznej i smutnej przemiany nie zmieniło nia histeryczne stawianie pomników wielkiemu Polakowi, który sam o stawianiu pomników miał negatywne zdanie, ani postępująca sekularyzacja społeczeństwa. Jaka jest więc dzisiaj twarz polskiego Kościoła, kiedy członek komisji bioetycznej Episkopatu Polski wypowiada medyczne bzdury co najmniej obrażając dzieci poczęte metodą In-vitro a biskup Pieronek stwierdza, że pedofila nie jest problem Kościoła gdyż zjawisko to było jest i będzie? Jaka jest to twarz skoro w tym samym czasie Episkopat walcząc jak obrońcy Jerozolimy wykłóca się od dziesiąte części procenta z naszych podatków? Wydaję się, że można przyjąć, iż twarz polskiego Kościoła przybrała postać Tomasza Terlikowskiego, który nie widzi nic złego w wypowiedziach księdza Longchamps de Bérier czy biskupa Pieronka natomiast z cała surowością poucza księdza Puzewicza , który ośmielił się napisać, że Jezus o gejach mógłby powiedzieć moi bracia o lesbijkach moje siostry. Panie Tomaszu, na pewno nie jestem tak dobrym Katolikiem jak Pan ale proszę przeczytać poniższy fragment ewangelii św Mateusza „I znowu wyszedł nad jezioro. Cały lud przybył do Niego. Pouczał ich. 14 Przechodząc zobaczył Lewiego, [syna] Alfeusza, siedzącego przy cle. Powiedział mu: "Chodź ze mną". On wstał i poszedł z Nim. 15 Kiedy był w jego domu przy stole, wielu poborców i grzeszników zajęło miejsce przy Jezusie i Jego uczniach. Bo wielu było takich, którzy chodzili z Nim. 16 A kiedy uczeni w Piśmie z grona faryzeuszów zobaczyli, że je z grzesznikami i poborcami, mówili do Jego uczniów: "To On z poborcami i grzesznikami jada!?" 17 Gdy usłyszał to Jezus, powiedział im: "Nie zdrowi potrzebują lekarza, lecz źle się czujący. Przyszedłem wezwać nie sprawiedliwych, lecz grzeszników” i zadać sobie pytanie czy ucztuje Pan z Jezusem czy mówi do jego uczniów. Co ciekawe tak samo, jak redaktor Terlikowski zachował się polski Episkopat. Milczenie na temat wypowiedzi księży, które mogły dotknąć wielu wiernych, ale natychmiastowa reakcja na wpis księdza o tym, że w niebie mogą być geje i lesbijki. A czy w niebie mogą być księża pedofile?
Przez całe lata 90 spójność oraz organizacja lewicy była dla partii prawicowych niedoścignionym wzorem. Wszystko zmieniło się na początku XXI w, rozłamy w potężnym SLD ostatecznie doprowadziły niemalże do upadku największą lewicową partię w Polsce. Kolejne partyjki w rodzaju SDPL czy PL a nawet LiD nie pozwoliły nawet na nadzieję o powtórzeniu sukcesu SLD z 2001 r. Jest to swoisty paradoks, że pomimo kryzysu który przecież krąży po całym świecie od 2008 r. w Polsce nie rośnie w siłę żadna lewicowa partia. Wydaję się, że wynika to faktu oderwania się działaczy partyjnych od prawdziwych problemów lewicowego wyborcy. Nie od dziś wiadomo, że lewica nie tworzy się na salonach tylko na biednych podwórkach. Kwintesencją oderwania lewicowych polityków od rzeczywistości jest powstająca inicjatywa Europa+ z Aleksandrem Kwaśniewskim na czele. Jeżeli twarzą polskiej lewicy ma być były wydawca katolickiego magazynu OZON, bogaty przedsiębiorca korzystający z gościnności rajów podatkowych, oraz były prezydent będący doradcą jednego z najbogatszych Polaków to jest to prawdziwa lewicowa utopia.
Na koniec twarz upadku polskiego dziennikarstwa- Tomasz Lis. Niegdysiejszy gwiazdor wszystkich stacji telewizyjnych dzisiaj chyba zbytni uwierzył w swoją nieomylność. Okładki „Newsweeka” które spokojnie mogłyby stanowić wzór dla naczelnego faktu, oraz infantylnie stronnicze nie mające nic wspólnego z dyskusją programy telewizyjne pokazują, że mający swych widzów za idiotów dziennikarz skutecznie i systematycznie dopasowuje swój poziom do własnych coraz bardziej już wyimaginowanych odbiorców.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)