Zawsze kiedy wydaje się, że Janusz Palikot powiedział już największa głupotę w swojej politycznej karierze on mówi dalej i pokazuję jak bardzo się pomyliłem. Jestem w stanie zrozumieć, że spadające sondaże mogą spowodować chaotyczne próby mobilizacji elektoratu ale wypowiedzi lidera Ruchu Palikota tylko z ostatnich dwóch tygodni to raczej pokaz intelektualnej indolencji.
Strzelanie do Bronisława Komorowskiego kulami z hasłem o łamaniu zasady świeckości państwa w związku z uczestnictwem Prezydenta w mszy inauguracyjnej Papieża Franciszka można byłoby nazwać populizmem dla zbuntowanych licealistów. Bo przecież zaledwie kilka tygodni wcześniej Janusz Palikot wszedł, wcześniej usilnie o to zabiegając w polityczny alians z Aleksandrem Kwaśniewskim, który z Papieżem Janem Pawłem II wspólnie podróżował papamobile, a nawet wielokrotnie uczestniczył w mszach i to nie tylko papieskich. W tym samych czasie obecny lider antyklerykalnej inkwizycji wydawał ultra katolickie czasopismo „OZON”. Hipokryzja ciągnie to hipokryzji.
Prawa wyborcze dla 16latków bo przecież inicjacja seksualna następuje w wieku 13 lat, obrona zwyczajnie chamskiej wypowiedzi Pani Wójciak i zarzucanie, że granica 15 lat dla przestępstw o charakterze pedofilskim to „typowa katolicka obłuda”. Panie Januszu przekroczył Pan już wiele granic, wszystko po to by zaistnieć, zdobyć ten punkcik poparcia. Nie zauważa Pan jednak, podobnie jak Pańscy zwolennicy, że już dawno przekroczyliście granice śmieszności. To trochę, jak z celebrytką, która całą swoją sławę zawdzięcza pokazywaniu swoich sztucznych wdzięków gawiedzi. Kiedy pokaże już wszystko, zaczyna powiększać, zmieniać kolejne części swojego ciała licząc na większą atencję. Jednak sztuczność, intelektualna pustka i mizdrzenie się do kamer stają się już tylko żałosne.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)