Ruch Palikota cierpi straszne katusze. Nowy Papież Franciszek budzi pozytywne emocje. Nowa nadzieja zasiana w ciągu kilku dni nowego pontyfikatu to jak stadno wron na świeżo posianym antyklerykalizmem polu publicznej debaty w Polsce. Nie dziwi więc, że Janusz Palikot szybko podłączył się do popierających chamstwo obrońców Pani dyrektor Teatru Dnia ósmego Ewy Wójciak, która zgodnie ze swoim kulturalno intelektualnym nazwała Papieża Franciszka „chujem”. Daleki jestem od kneblowania ust, uważam że wolność słowa to prawo do wypowiedzi dla tych z którymi się nie zgadzam. Uważam jednak, że w tym przypadku w związku z piastowaną funkcją Pani Wójciak powinna stracić posadę. Wszak jest coś takiego, jak zachowanie nie licujące z powagą wykonywanej pracy i dotyczy to nawet drobnych urzędników.
Swoją drogą, gdzie byli wszyscy Ci obrońcy wolności słowa stojący murem za Panią Wójciak, kiedy posłanka Pawłowicz nazywała posłankę Grodzką mężczyzną? Kali bije-dobrze, Kalego biją- źle?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)