frantick frantick
288
BLOG

Smoleńska tragedia rozumu. Czyli prawicowa matka Madzi.

frantick frantick Polityka Obserwuj notkę 8

Wiele, a może nawet zbyt wiele zostało już napisane i powiedziane o obchodach 3 rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem. W informacyjnym chaosie gubią już niemal wszyscy. Kolejne teorie, domniemania zasłaniają zwyczajnie ludzki wymiar tej tragedii. Jak co roku, kulminacja politycznego tańca nad trumnami miała miejsce na Krakowskim Przedmieściu. Polityczne show, z transmitowanym na żywo przekazem kolejnego szokującego odkrycia A. Macierewicza spotęgowało tylko jarmarczno odpustowe pseudo wspominanie zmarłych pod Smoleńskiem. Dziwię się i zastanawiam czy naprawdę ktokolwiek z zebranych pod Pałacem Prezydenckim chciałby, żeby rocznicę śmierci jego bliskich „czczono” w podobny sposób.

Niewątpliwie Donald Tusk wczorajszą podróżą do Nigerii popełnił spory błąd, nie tylko polityczny. W tym dniu pomimo tak wielu różnic, sporów i niedomówień Prezes Rady Ministrów powinien być w kraju. Po pierwsze z prostego obowiązku uczestniczenia w oficjalnych państwowych obchodach rocznicy katastrofy, a po drugie w celu jasnego i mocnego wsparcia tych którzy walczą z kłamstwami zespołu A. Macierewicza.

Sam poseł Macierewicz wydaje się być coraz bardziej zagłębiony w temat wydarzeń smoleńskich. Co ciekawe, rewelacje dotyczące wydarzeń z 10 kwietnia 2010 r. które co jakiś czas ogłasza PiSowski zespół zawsze dotyczą tego co działo się na zewnątrz TU-154. Samolot oraz jego załoga, jak i pasażerowie zgodnie z mitem, który kuł się od pierwszych godzin po katastrofie jest niemal święta. Świętość ta nie wynika z osobowego charakteru pasażerów, tylko z celu podróży. W mistycznym splocie prawica spod znaku PiS połączyła ofiary Katynia ze zmarłymi pod Smoleńskiem, a to z kolei stało się przesłanką do tego, że wczoraj Jarosław Kaczyński miał tak daleko do groby brata i bratowej, że zamiast złożyć wieniec na Wawelu, wiecował pod ostatnim miejscem zatrudnienia Lecha Kaczyńskiego.

Przez prawicowe portale przewija się co jakiś czas dyskusja, a w zasadzie monolog na temat tego kto politycznie „zarobił” na tragedii smoleńskiej. W myśl opinii tam przedstawianych głównym beneficjentem jest Bronisław Komorowski. Jest to o tyle ciekawe, że po pierwsze Konstytucja Rzeczypospolitej jasno mówi o obowiązkach Marszałka Sejmu w przypadku śmierci Prezydenta. Po drugie, w wyborach prezydenckich 2010 r. Jarosław Kaczyński przegrał nieznacznie z B. Komorowskim. Czy gdyby wygrał brat zmarłego Prezydenta byłoby to odebrane tam samo jak zwycięstwo byłego Marszałka Sejmu?

W mojej opinii tymi którzy do bólu skutecznie wykorzystali wydarzenia z 10 kwietnia 2010 r. są kandydujący oraz aktualnie zasiadający w Sejmie i Senacie bliscy zmarłych pod Smoleńskiem. W której partii jest ich najwięcej? Warto też przyjrzeć się temu nakłady, której gazety wzrosły dzięki drukowanie coraz to odważniejszych rewelacji na temat katastrofy smoleńskiej. Proponuję też przypomnieć sobie, kto sprzedawał cząstkowy raport komicji A, Macierewicza. Tym samym, kto przetarł ścieżkę dla tabloidów do wysysania do ostatniej kropli tragedii małej Madzi z Sosnowca.

Rewelacje A. Macierewicza są mniej więcej na takim poziomie jak wiedza J. Kaczyńskiego o zdolnościach nośnych samolotu. Słynna  już prędkość  9m/s czyli 32,4 km/h o której mówił prezes PiS, a z którą to prędkością miałby się poruszać TU-154 jest symptomatyczna dla wiedzy „ekspertów” PiS. Podobnie, jak badania zniszczeń kadłuba przy pomocy puszki. Insynuacje, niedomówienia coraz bardziej radykalne teorie oraz jawne oskarżanie Rządu właśnie osiągnęło punkt kulminacyjny. Bo czy można powiedzieć coś więcej? Czy można bardziej przeinaczyć wydarzenia ze Smoleńska?  Co jeszcze wymyślą spece od historii prawdziwych inaczej, przed wyborami w 2015 r. ? Granice zostały przekroczone, bomba wybuchał teraz zostało już tylko nawoływać do linczu.

TU 154 10 kwietnia 2010 roku w tym składzie, z tą załogą na to lotnisko nie powinien w ogóle startować. W tym momencie zaczyna się katastrofa smoleńska. Wszyscy którzy podjęli decyzję o składzie osobowym delegacji, o godzinie wylotu, o starcie samolotu są winni tej tragedii. Niedopełnienie procedur, machanie ręką na przepisy bezpieczeństwa i zwyczajny brak wyobraźni połączony z ułańska fantazją były główną przyczyną tego co w konsekwencji stało się nad Smoleńskiem. To są fakty, nie zmienią tego żadne raporty komisji Macierewicza ani żadne marsze.

Na koniec mały wysiłek intelektualny. Wyobraźmy sobie, że wysyłamy swoje dziecko na wycieczkę. Kierowca nie ma wystarczających uprawnień, droga jest oblodzona na skrzyżowaniach nie ma świateł, a policja ostrzega kierowcę, że nie ma warunków do jazdy. Mimo to kierowca mając w pamięci zwolnienie jego kolegę za odmowę szefowi, który również jedzie tym autobusem próbuje wjechać na górę, nie znając drogi, mając ograniczoną widoczność oraz brak nawigacji. Dodatkowo kierowca wyłącza ABS, kontrolę trakcji i przekręca prędkościomierz. Autokar wypada z drogi. Wszyscy giną.Kto jest winnien? 

Bezsens nagłej śmierci jest trudny do zrozumienia, do ogarnięcia ludzkim umysłem. Okrutna błahość powodów, przez które giną najbliżsi często nie pozwala dostrzec okrutnej, zimnej, do bólu prostej prawdy o winie tych, których już nie ma pomiędzy nami.

frantick
O mnie frantick

Lewym okiem na prawo, prawym na lewo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka