Dzwony biją, dudnią bębny, donośnym dźwiękiem trąby rozrywają powietrze! Prawo i Sprawiedliwość po 6 latach w opozycji, w czasie trwającego od 5 lat kryzysu, przy nieudolnym rządzie wygrało wybory. Uzupełniające do senatu. W Rybniku. Gratuluję. Doprawdy miażdżące zwycięstwo. Janusz Wojciechowski, Eska, a za nimi cała prawicowa publicystyka ogłasza wiosenne przebudzenie Polaków zwiastujące zbliżające się zwycięstwo PiS w wyborach o wszystko.
A teraz fakty. PiS wysyła do Rybnika, sprawującego mandat posła. Angażuje w kampanię na rzecz Bolesława Piechy cały aparat partyjny na koszt podatnika. Przy 11% frekwencji kandydat PiSu zdobywa mandat senatora. Kontrkandydaci to poza J.K. Mikke lokalni działacze. Jarosław Kaczyński do Rybnika wysłał pancerne dywizje przeciwko łukom i dzidom. Genialny to strateg.
Oczywiście, można powiedzieć, że bagatelizuję zwycięstwo B. Piechy, że nie doceniam jego znaczenia. No dobrze, co zmieniło w Senacie wejście B. Piechy? Jak PiS chce powtórzyć śląski Blitzkrieg choćby w wyborach do Europarlamentu?
Gratuluję PiS zwycięstwa. Gratuluję zwolennikom Prawa i Sprawiedliwości. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że jest to sytuacja w której drużyna przegrywająca 10-0 w 89 minucie strzela bramkę na 10-1. Jakie to ma znaczenie?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)