Kiedy wybuchła burza wokół słów Ł. Warzechy na temat mastektomii A. Jolie pozwoliłem sobie zadać za pośrednictwem Twittera pytanie panu Łukaszowi. Pytanie to brzmiało mniej więcej tak: czy jeżeli fanaberią jest prewencyjna mastektomia to można nazwać fanaberią korzystanie przez prezesa opozycyjnej partii z 4 osobowej ochrony tylko dlatego, że istnieje hipotetyczne zagrożenie zamachem?
Odpowiedzi się nie doczekałem. Otrzymałem za to pierwszą w mojej krótkiej historii użytkowania Twittera bana. Pan Łukasz Warzecha zablokował mi możliwość komentowania swoich tweetów. Przyzwyczaiłem się, że niezalezna.pl nie publikuje moich komentarzy, że Zetjot czy Eska usuwają bądź też blokują mi możliwość komentowania swoich publikacji ale nie sądziłem, że na tym samym poziomie jest Ł. Warzecha. Cóż wolność słowa w rozumieniu prawicy spod znaku PiS to przywilej z które mogą korzystać tylko ci, którzy głoszą prawicową prawdę niezależnie od tego, jak durna i chamsko wyrażona ona jest.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)