Nikt tak skrupulatnie i barbarzyńsko nie niszczy polskich bohaterów i sukcesów, jam my sami. Nikt nie potrafi lepiej obrzucić błotem każdego kto pomimo wielkich zasług nie umie sumiennie nie wyróżniać się tłumi. Żadne inne społeczeństwo nie tak konsekwentne w wymazywaniu ze swojej pamięci dat prawdziwych sukcesów, wstawiając w ich miejsce wspomnienia porażek, które najczęściej wynikały z inspiracji kogoś „obcego i wrogiego”
4 czerwca 1989 cały Naród polski wyważył drzwi, które zostały uchylone przez liderów Solidarności z Lechem Wałęsą na czele. To My Polacy wyrwaliśmy pierwsze cegły z muru berlińskiego, to My Polacy rozsadziliśmy Imperium Zła jakim był ZSRR. 4 czerwca przy urnach każdy kto głosował na Solidarność zrzucał malutką bombkę na Moskwę.
Dzisiaj Ci którzy wtedy nie mieli odwagi wyjść na ulicę i protestować. Dla których stan wojenny był tylko kolejnym etapem mieszkania wspólnie z matką kiedy ich koledzy byli internowali, bici i wyszydzani, chcą zabrać Nam wszystkim nasze zwycięstwo. Pojawiają się głosy, że 4 czerwca nic się nie zmieniło, że to było oszustwo, że Polska III Rzeczypospolita to PRL bis i wtedy trzeba było zrobić więcej. Krzyczą nam, że kompromisowe obalenie komuny było zdradą Polski. Krzyczą nam to ci, którzy dla władzy i stołków poszli na kompromisy z przestępcami i stadionowymi chuliganami.
Nie dajmy pluć na polskie zwycięstwo tępym mądralom, dla których Polacy są Narodem wiecznie uciśnionym i oszukiwanym. Nie dajmy się okłamywać tym, którzy własne kompleksy chcą siłą wpajać innym. Tylko My Polacy umiemy zwyciężać Rosjan. 1610, 1920, 1989! Nie dajmy sobie wyrwać naszego zwycięstwa!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)