Zwycięstwo w Rybniku, przejęcie województwa podkarpackiego oraz sondażowa przewaga nad PO znacząco pocieszyła niepokornych powstańców walki o wolność słowa za partyjne pieniądze. Jednak dwa zdawałoby się mało znaczące wydarzenia pokazują, że PiS nie przejmie władzy w Polsce. Pierwsze to odejście posła Wiplera, którego szczerze mówiąc nie bardzo szanuję, a to z uwagi na jego wycieczki na Jasną Górę w towarzystwie patriotów spod znaku flar i wulgaryzmów na temat krzywych nosów. Oto bowiem, kiedy rodzima do niedawna partia zaczyna mieć sondażową przewagę nad PO, poseł Wipler postanawia odejść. Co może skłaniać do takich ruchów w takim momencie? I tu warto się przyjrzeć tekstowi niezwykle przenikliwego redaktora Lisiewicza opublikowanemu na stronach niezalezna.pl (niezależna od wszystkich poza PiS). Autor odsłania tam kulisy powstawania partii w Polsce od początku lat 90. Okazuję się, jak twierdzi Lisiewicz, że wszystkie partie, których legitymacji nie miał J. Kaczyński powstawały tylko po to żeby nie dopuścić do władzy Kaczyńskiego no ewentualnie Olszewskiego. W sumie można powiedzieć, że tym kontekście to tylko SLD jest w porządku. Pozostałe partie, w których nie działał oczywiście J. Kaczyński to stworzone przez „salon” ,„nich” „oligarchię” wydmuszki służące interesom bliżej nieokreślonych grup nacisku.
Idąc dalej tym tropem przenikliwy umysł red Lisiewicza odkrywa prawdziwe pochodzenie i zamiary PJN, SP, RN a nawet oburzonych i Piora Dudy. Wszyscy są wrogami. Istotą bowiem polskości w myśl przedstawionej wizji staje się stosunek do katastrofy smoleńskiej. To wiara w zamach i brak wiary w raport komisji Millera jest dziś w szeregach PiS wyznacznikiem patriotyzmu, lojalności i jedyną przesłanką pozwalającą mówić o sobie „ja Polak”. W takim sosie, nawet zaczadzony dymem z rac poseł Wipler nie wytrzymał długo.
Na koniec ciekawostka. Kiedy z PO odchodził Palikot bojownicy o prawicowe jutro ogłaszali tworzenie przez PO wydmuszki do walki z SLD. Kiedy z PiS wychodzą kolejni posłowie i tworzą swoje partie, partyjki ci sami bojownicy krzyczą o spisku wymierzonym w PiS. Szanowni Państwo, do Sejmu nie wejdą już przestępcy i rodzina Giertychów więc gdzie znajdziecie koalicjanta jesienią 2015 r?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)