Ostatnie dni bardzo wyraźnie pokazały na ile niezależni i niepokorni są dziennikarze stający po tzw. prawej stronie sceny politycznej. „ Gazeta polska” oraz portal niezalezna.pl, jak wiadomo od dłuższego czasu stał się jawną przybudówka jednej partii. Dziennikarze tego wydawnictwa jawnie niekrytą swoich sympatii a częściej antypatii. Jak zatem ktoś komu jedna z partii zapewnia comiesięczne wynagrodzenie może nazywać siebie niezależnym? Jakoś nie widziałem na portalu niezalezna.pl oburzenia na wykorzystanie symbolu powstania warszawskiego w walce politycznej.
Portale dorzeczy.pl oraz wpolityce.pl kompletnie nie zauważyły tego, co było widoczne i słyszalne nawet dla zagranicznych mediów. Wczorajsza wypowiedź abp. Michalika nie mogła liczyć nawet na linijkę komentarza na w/w portalach. Cóż, kiedy staję się po stronie ks. Rydzyka, który broni ks. Paetza przed oskarżeniami o molestowanie kleryków, ciężko pisać o pedofilii w Kościele.
Tak oto niezależni i niepokorni chodzą na pasku swoich mocodawców, nie różniąc się niczym od tych których nazywają reżimowymi dziennikarzami


Komentarze
Pokaż komentarze