Oglądając zdjęcia i filmy z tzw " Marszu Niepodległości", a następnie czytając relacje oraz opinie prawicowych dziennikarzy, polityków czy zwykłych blogerów zastanawiało mnie, jak można być na tyle intelektualnie niewładnym by tłumaczyć się po raz trzeci w ten sam sposób z tego samego. W tym roku nie było niemieckich anarchistów, nie było na wyraźną prośbę organizatora widocznych oddziałów policji marsz miał swoją służbę ochrony, a organizatorzy zobowiązali się do zapewnienia pokojowego przejścia marszu. Po raz kolejny jednak tchórze w maskach, pseudo patrioci nieumiejący nawet poprawnie mówić w języku polskim, z faszyzującymi znakami na kominiarkach postanowili w imię miłości do ojczyzny niszczyć mienie w stolicy własnego kraju. Jak bardzo zidiociałym trzeba być by mówić, że ataki, których dopuszczali się zamaskowani kretyni były aktem samoobrony, jak twierdził Artur Zawisza. Jak pozbawionym resztek zdrowego rozsądku jest człowiek, który uważa, że nic takiego 11.11.2013 r w Warszawie się nie stało? Co więcej przecież i tak było spokojnie, jak pisze Cezary Gmyz. W końcu jak bardzo trzeba być niepełnosprawnym intelektualnie, by po marszu, którego uczestnicy zaatakowali ambasadę, zranili 12 policjantów i dopuścili się zniszczeń mienia publicznego na kilkadziesiąt tysięcy pisać, że Polska jest lepszym krajem dzięki Marszowi Niepodległości jak raczy wyrazić się Krzysztof Bosak.
Kiedy patrzę na liderów tzw. ruchu narodowego na myśl przychodzą mi słowa Nietzschego „Fanatyzm jest jedyną siłą woli, którą mogą osiągnąć także słabi i niepewni.” Zawisza, Bosak, Winnicki oskarżam Was Panowie o to, że obrzygaliście narodowe symbole, zbrukaliście hasło Bóg, Honor, Ojczyzna bo w tym marszu nie było niczego z tych trzech elementów. Wy i Wasi poplecznicy jesteście żywym potwierdzeniem słów, że z szeregu zer łatwo stworzyć łańcuchy. Gratuluję Wam jednego. Tego za co wdzięczny jest Wam Putin. Bo nikt bardziej, niż Wasi ukochani stadionowi patrioci 11 listopada bieżącego roku nie przysłużył się Moskwie. To właśnie dzięki Waszym wściekłym psom Polska jest porównywana do Libii. Gratuluję. Myślę, że i w Libii poczuli się nieco lepiej.
Jednak sfory zamaskowanych, tchórzliwych kundli, które 11 listopada odreagowywało swoje życiowe niepowodzenia nie zostały wyhodowane przez Panów Zawiszę, Winnickiego i Bosaka. Ta trójka nawet tego nie potrafi. Trzeba pamiętać, kto brał w obronę kiboli ze „Staruchem” na czele, kto go odwiedzał w areszcie, kto organizował idiotom w klubowych barwach autobus by jeździł za Tuskobusem. Tak, tak proszę Państwa. To, że PiS sprytnie zbiegł do Krakowa 11 listopada, nie zmienia faktu, że bydło, które w Święto Niepodległości demolowało Warszawę, wcześniej we wszystkich prawicowych mediach nazywane było ostoją patriotyzmu i wartości.
Prawica, jak magnes przyciąga do siebie menty społeczne. Im bardziej radykalna jest to prawica tym bardziej odrażające elementy do siebie przyciąga. Problemem jednak nie jest to, że takie środowiska lgną do prawicowych polityków i mediów. Istotną kwestią jest to, że w sytuacji kiedy zwykli chuligani zasługują na ogólne potępienie znajdują oni parasol ochronny wystawiany przez posłów PiS czy prawicowych dziennikarzy. Naprawdę wierzycie, że kiedy PiS przejmie władzę tchórzliwe, zamaskowane, wściekłe kundle które od 3 lat demolują Warszawę dla uczczenia Święta Niepodległości będą grzecznie siedzieć przy Waszych nogach?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)