FRD FRD
552
BLOG

nowe oblicze etyki

FRD FRD Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 22

Czego możemy się spodziewać w przyszłości? Wydaje się, że zapowiedzi etycznej i narodowej szczególnie rozumianej modernizacji, składane w różnych formach przez jedną z partii parlamentarnych, i tak są już przestarzałe. Oto dwoje akademickich badaczy, pp. dr dr  Francesca Minerva (Centre for Applied Philosophy and Public Ethics, University of Melbourne, Oxford Uehiro Centre for Practical Ethics uniwersytetu oksfordzkiego) i Alberto Giubilini (wydział filozofii uniwersytetu mediolańskiego i Centre of Human Bioethics, Monash University w Melbourne), ogłosili w Journal of Medical Ethics artykuł o prostolinijnym tytule After-birth abortion: why should the baby live? Nie tylko tytuł jest prostolinijny. Autorzy - pospiesznie streszczając ich sądy - stwierdzają m.in., że:

- aborcja została powszechnie zaakceptowana także dla przyczyn, które nie mają nic wspólnego ze zdrowiem płodu (istotnie, to fakt),

- okoliczność iż płód ma możliwość stania się osobą prowadzącą możliwe do zaakceptowania życie nie jest powodem do zakazania aborcji,

- gdy po urodzeniu zaistnieją okoliczności które usprawiedliwiałyby aborcję, powinna być dozwolona, jak to autorzy nazwali, aborcja post-natalna (after-birth abortion), - termin ten zdaniem autorów winien być stosowany w miejsce 'dzieciobójstwa' (infanticide), aby ich zdaniem podkreślić iż:

-  status moralny zabijanego jestestwa jest porównywalny raczej ze statusem płodów (na których dokonywane są 'aborcje' w tradycyjnym sensie),  niż ze statusem dziecka [the moral status of the individual killed is comparable with that of a fetus (on which ‘abortions’ in the traditional sense are performed) rather than to that of a child]

- status moralny noworodka jest porównywalny do statusu płodu i nie może ów noworodek być uważany za osobę w odpowiednim moralnym sensie,

- nie jest możliwe zadanie noworodkowi szkody przez uniemożliwienie mu osiągnięcia potencjału stania się osobą w odpowiednim moralnym sensie,

- zarówno płód, jak i noworodek są z pewnością istnieniami ludzkimi (human beings) i potencjalnymi osobami (potential persons), ale nie są osobami w rozumieniu bycia 'podmiotami moralnego prawa do życia' (‘subject of a moral right to life’). Pojęcie 'osoby', jakim posługują się autorzy artykułu, oznacza ich zdaniem 'jednostkę zdolną do przywiązywania do własnego istnienia pewnej (lub przynajmniej) podstawowej wartości, wedle której pozbawienie jej swego istnienia oznaczałaby dla niej stratę' (tzn. jednostkę świadomą swego istnienia i stawiającą wyżej swe istnienie od nieistnienia). Wynika z tego, zdaniem autorów, że wiele zwierząt oraz ludzie niepełnosprawni umysłowo jest osobami, natomiast płody i małe dzieci - nie.

- status 'potencjalnej osoby', jaki płody lub małe dzieci naturalnie posiadają z racji możliwości rozwinięcia się - dzięki mechanizmom biologicznym - w 'podmioty moralnego prawa do życia', nie jest zdaniem autorów równy statusowi 'rzeczywistej osoby' ('actual person'), czyli takiej, która ów stan bycia podmiotem moralnego prawa do życia osiągnęła.

- osoby, która nie istnieje, nie można skrzywdzić przez odebranie jej życia: Jeśli potencjalna osoba, jak płód lub noworodek, nie stanie się osobą rzeczywistą, jak ty albo my[tj. osoby dorosłe], wówczas nie ma ani teraźniejszej, ani przyszłej osoby, która mogłaby zostać skrzywdzona, co oznacza, że w ogóle nie miała miejsca krzywda. Zatem, jeśli zapytasz kogoś z nas, czy moglibyśmy zostać skrzywdzeni, gdyby nasi rodzice zdecydowali się nas zabić gdy byliśmy płodami lub noworodkami, naszą odpowiedzią będzie "nie", ponieważ oni [rodzice] skrzywdziliby kogoś, kto nie istnieje ("nas", którym zadajesz pytanie), tzn. nikogo. A jeśli nikt nie jest poszkodowany, nie nastąpiła żadna szkoda [If a potential person, like a fetus and a newborn, does not become an actual person, like you and us, then there is neither an actual nor a future person who can be harmed, which means that there is no harm at all. So, if you ask one of us if we would have been harmed, had our parents decided to kill us when we were fetuses or newborns, our answer is ‘no’, because they would have harmed someone who does not exist (the ‘us’ whom you are asking the question), which means no one. And if no one is harmed, then no harm occurred.]

- adopcja nie jest do końca alternatywą dla 'postnatalnej aborcji', ze względu na okoliczność, iż zarówno skutki aborcji, jak i oddania dziecka do adopcji mogą być traumatyczne dla matki. Zdaniem autorów, należy brać pod uwagę przede wszystkim interes rzeczywistych osób, trzeba też wziąć pod uwagę, że łatwiej pogodzić się z nieodwracalnością utraty w przypadku śmierci dziecka, niż z oddaniem żywego dziecka w cudze ręce - matki w wielu przypadkach będą marzyć o powrocie dziecka. Tu autorzy nie są tak bezkompromisowi i stwierdzają, że nie ma ostatecznych racji przeciwko adopcji jako dopuszczalnej alternatywie dla 'postnatalnej aborcji' i wiele zależy od okoliczności i reakcji psychologicznych. Ich zdaniem, należy jednak dopuścić możliwość 'postnatalnej aborcji' jako dopuszczalnego rozwiązania dla kobiet, które mogłyby odczuć szkodę przy oddaniu noworodka do adopcji.

Powyższa koncepcja opiera się na konstrukcji rzeczywistej osoby, dysponującej moralnym prawem do życia, wyrażającym się w możliwości świadomego przywiązywania wartości do zachowania własnego życia - tj., jak zrozumiałem, świadomego instynktu samozachowawczego. Drugi istotny punkt tej koncepcji opiera się na silnym przekonaniu o dyskontynuacji tożsamości pomiędzy potencjalną osobą i rzeczywistą osobą - ponieważ moralny statustych osób w pewnym punkcie się zmienia, biologiczne kontinuum nie czyni różnicy. To, iż osiągnięcie samoświadomości jest procesem, najwyraźniej nie było barierą dla sformułowania tej koncepcji. Oczywiście, możnaby bronić tej koncepcji, zauważając, że moralne prawo do życia może zostać nadane osobom potencjalnym przez osoby rzeczywiste (rodziców lub rodzica), uznających istnienie osoby potencjalnej za wartość wyższą od jego nieistnienia, bądź przyjmujących - do czasu uzyskania odpowiedniej świadomości przez osoby potencjalne - wartość ich istnienia za część własnej wartości istnienia. Takie rozumowanie rozbija się o prosty fakt, iż nie wszyscy muszą zająć takie stanowisko, a funkcjonowanie omówionej koncepcji etycznej niektórym wręcz ułatwi pozbycie się niechcianego dziecka.

Nie ma tu miejsca na pojęcie takie jak ‘przyrodzona godność osoby ludzkiej’, a okoliczność, iż osoba potencjalna niezmienną koleją rzeczy – właśnie dzięki biologicznym (a zatem amoralnym) mechanizmom osiągnie status osoby rzeczywistej, tj. osiągnie moralne prawo do życia, nie nadaje jej z góry praw tej ostatniej osoby i czyni ją bezbronną przed działaniami wobec tej ostatniej niedopuszczalnymi. Jest to (jeśli się mylę, proszę mnie poprawić) faktycznie zaprzeczenie biologicznej integralności osoby. Pozorne zobiektywizowanie 'szkody', jaką niesie zabójstwo płodu lub noworodka, przez przeniesienie jej na grunt wyłącznie 'moralny', pomija z kolei dwie okoliczności: brak świadomego przywiązywania wartości do swego istnienia nie zmienia tego, że można owemu istnieniu zadać fizyczną (dodajmy, nieodwracalną) szkodę, a ponadto zadanie takiej szkody nie jest w sensie moralnym obojętne dla osoby rzeczywistej, która ową szkodę zadaje. Sytuacje, w których osoby rzeczywiste godzą się pod pewnymi warunkami na utratę swego życia (np. gdy biorą udział w wojnie, akceptują karę śmierci im wymierzoną etc.), także wg tej koncepcji uwalniają ich zabójców od winy. Należy zauważyć, że konstrukcja powyższa jest na tyle sprytna, że nie pozwala na łatwe zestawienie jej z niemieckim konceptem lebensunwerte Leben i okrzyknięcie jej kontynuacją akcji T4.

Witajcie zatem w świecie pozbawionym litości.

Streszczenie myśli pp. Minervy i Giubilini i komentarz można znaleźć tutaj, tutaj i tutaj.

FRD
O mnie FRD

felis domesticus, a czasem silvestris

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Technologie