614 obserwujących
1599 notek
9291k odsłon
27743 odsłony

Dziwne szpule 2

Wykop Skomentuj670

 

Odkrycie dokonane przez Markowskiego i zamieszczone wczoraj na jego blogu wygląda niemalże na przełom w sprawie. Informacja podana wieży w Siewiernym przez Dyspozytora odnosić się musi do INNEGO niż Jak, polskiego samolotu:

 
08:50:09 Dyspozytor/Kontroler Obszaru – Pawle Waleriewiczu, za 55 minut na ASKIL pierwszy Polak 0-31 PLF.
08:50:16 KL – Zrozumiałem.
(w oryginale ruskim jest jeszcze na s. 2 taka wymiana zdań pominięta, nie wiedzieć czemu, w tłumaczeniu opublikowanym na stronie TVN24, które ma sporo tego typu drobnych luk, pomijając zaznaczone opuszczenia jakichś fragmentów; nie jestem w stanie pojąć, dlaczego nie ma jakiegoś dokumentu z pełnym polskim tłumaczeniem stenogramów)
08:50:17 D - Spytaj go, czy strefa zezwoliła go nam przejąć?
08:50:20 KL – Zrozumiałem.

 
Ten symbol „0-31 PLF” jest użyty błędnie i być może celowo wprowadzony do rozmowy (i stenogramów), by dezinformować, gdyż przypisany jest on właśnie Jakowi, który dwie minuty po tym komunikacie, zbliża się do ASKIL i nawiązuje łączność z wieżą północnego, smoleńskiego lotniska, co widać poniżej z dalszej części stenogramów:

 
08:50:52 KL – Nikołaju Jewgieniewiczu, „Logika” oszukała. Tutaj doszło po naziemnej łączności, że za 55 minut ASKIL przechodzi. Normalnie, normalnie.
08:51:01 A – (niezrozumiałe)
08:51:29 KL – Meteo.
08:51:48 KL – Dajcie pogodę.
08:51:50 KL – Tak.
08:52:42 Jak40 – Moscow-Control, Papa Lima Fox zero three one, good day, descent FL 3300 meters approaching ASKIL point (Kontrola w Moskwie, PLF 031, dzień dobry, obniżamy do FL 3300 metrów, podchodzimy do punktu ASKIL).

 
Dwie minuty później załoga Iła-76 zbliżającego się do Siewiernego (nie ma już najmniejszych wątpliwości, że to ten samolot będzie krążył nad lotniskiem przez godzinę, zgodnie z relacjami świadków, a wbrew temu, co przeczytać można w „raporcie MAK-u” o pobycie Iła) ustala procedurę lądowania, do którego ma dojść już po przyziemieniu przez Jaka:

 
08:54:36 IŁ76 – 8-17-sty, zapisałem pogodę. (Schemat) lądowania 2-5-9, ciśnienie 7-45. Wysokość przejścia 1500, OSP z RSP. Do usłyszenia.
08:54:46 KL – Do usłyszenia 8-17-sty, i podejście (do lądowania) będzie po polskim samolocie.
08:54:50 IŁ76 – Przyjąłem, 8-17.

 
Ostatni komunikat odlatującego Iła-76 pojawia się, jak pisałem w poprzednim poście (http://freeyourmind.salon24.pl/277216,bumaga-2), o 9:47. Wróćmy jednak do rozmowy z Dyspozytorem – ta już wygląda zgoła nonsensownie:

 
08:59:13 Dysp./KO – O której Polak na schemat (podejdzie), dowódca pyta?
08:59:16 KL – Tak, ja mu powiedziałem, ale on nie mówi.
08:59:19 Dysp./KO – (niezrozumiałe)
08:59:21 KL – Tak, ja mu powiedzą... jaki jest dowódca, nasz?
08:59:23 Dysp./KO – Tak, tak.
08:59:26 KL – W ciągu jakichś 20 minut.
08:59:28 Dysp./KO – Ten w ciągu 20 i tamten w ciągu 20?
08:59:29 KL – Tak.
08:59:30 Dysp./KO – (niezrozumiałe)

 
08:59:57 1-szy – (Pierwszemu).
09:00:01 KL – Odpowiedział/odpowiedziałem.
09:00:03 1-szy – (niezrozumiałe) o reflektorach... będziemy stawiać reflektory.
09:00:16 KL – Ja już dałem rozkaz, żeby postawili.
09:00:19 1-szy – Ja wiem, najprawdopodobniej, oni nie zdążą.
09:00:21 KL – Oni na rozkaz, zaraz mnie zapytają, a ja popatrzę jaka będzie sytuacja.
09:00:44 A – (niezrozumiałe)
09:00:51 1-szy – (niezrozumiałe) czy nie.
09:00:54 KL – Nie zrozumiałem?
09:00:55 1-szy – (niezrozumiałe)
09:00:57 KL – Tak, ja mam 30 km oddalenia, jeszcze raz (niezrozumiałe).
09:01:02 Judin – Zrozumiałem, dajemy rozkaz do postawienia reflektorów.
09:01:12 KL – No co, gotowe? Gotowe, nie? Co, oba?
09:01:20 Judin – Nie, jeden...

 
Po lądowaniu Jaka i próbie lądowania Iła, D znowu się odzywa, tym razem niezrozumiale, na co KL odpowiada (s. 17):

 
9:31:52 KL - To znaczy zgłoście gotowość z zapasowym, uzgodnijcie wcześniej wyjście (wychod) na Biały, to będzie 3900, jeśli wychodzi na Twer.
9:32:01 D – Dobrze.

 
Z późniejszej rozmowy wygląda na to, że tu z kolei chodzi o Iła.

 
Natomiast kilka minut później pojawia się rozmowa wprost o wylocie tupolewa – jest to blisko godzinę (po wspomnianym na początku mojego tekstu) dialogu dotyczącym wylotu „pierwszego Polaka”:

 
09:40:29 Krasn.: Mam pytanie takie, według moich danych Tupolew wylatuje polski, kurde, oni się nie pytają, to znaczy lecą sami, trzeba im przekazać, że nas zasłoniło.
09:40:38 OD: No, ja zaraz do głównego centrum przekażę i objaśnię w czym rzecz.
09:40:39 Krasn.: Przekażcie, bo, ponieważ w prognozie nie było, wilgotność 80%, skąd on się wziął o 9 godzinie, ale nakryło całkiem, widoczność teraz jakieś 400 maksimum.
09:40:48 OD: Tak, lokację tam robili?
09:40:50 Krasn. Wszystko czysto
09:40:51 OD: Wszystko czysto, tak.
09:40:52 Krasn.: Tak bezchmurnie, widoczność ponad 10 była, wszystkie zgody wydaliśmy, w prognozie niczego nie ma i nagle ni z tego ni z owego całą sprawę poniosło.
09:41:00 OD: Zrozumiałem, duży Tupolew wyleciał w 27 minut do was.
09:41:04 Krasn.: Tupolew wyszedł o 27?
09:41:05 OD: Tak, o 9:27.

 
Mamy więc kolejną rozbieżność i kolejną zagadkę. Jest znowu kilka jej rozwiązań: 1) Jak zasugerowała intheclouds, po Jaku koło godz. 6.50 wystartował drugi samolot (z kim?), choć nie ma w stenogramach śladu po jego późniejszej łączności z „Korsaż-em” ani po przybyciu na Siewiernyj w okolicach godz. 8-mej - a potem, tj. o godz. 7.27 wystartował tupolew z resztą delegacji. Niedługo przed 8-ą zaś (czyli 10-ą ruskiego czasu) toczy się ta rozmowa o „głównym Polaku”:

 
09:51:39 RP: Smoleńsk, trzeba dla głównego Polaka skonkretyzować zapasowe, dlatego że jak na razie nie ma pogody. Ja jakoś nie widzę poprawy.
09:51:44 OD: Komunikowałem się z głównym centrum, zabiorą na Wnukowo.
09:51:46 RP: Na Wnukowo, tak?
09:51:47 OD: Aha.
09:52:46 TLF: „Logika”-35
09:52:47 RP: Proszę jeszcze raz operacyjnego.
09:53:18 TLF: „Antena”-35
09:53:20 RP: „Logikę”
09:53:21 TLF: Wywołuję.
09:53:23 RP: 8-17-sty, „Korsaż”
09:53:39 TLF: 37.
09:53:40,5 RP Halo.
09:53:41 TLF: “Logika”-37
09:53:42 RP: Operacyjnego.
09:53:43 TLF: Wywołuję.
09:53:54 RP: Plusnin. Trzeba jakoś dostać się do głównego centrum, żeby głównemu Polakowi, halo.
09:54:00,5 OD: Tak, tak, tak.
09:54:01 RP: Żeby przekazać, po-pierwsze, żeby on był gotowy do odejścia na zapasowe, uściślić, ile ma paliwa, dlatego że po rosyjsku on praktycznie nic nie rozumie.
09:54:12 OD: Ja myślę, że główne centrum już rozpatrzy się, ja powiedziałem że w Smoleńsku pogody nie ma, a tam już się zorientują.
09:54:16 RP: Tak. A, dobrze.

 
Jako ciekawostkę dodam, że o 9:57:01 RP wspomina o tym, że gdy funkcjonariusza FSB przyjął (dosł. „FSB-sznika”), też była taka (mglista) pogoda. Czy ten FSB-sznik zabiera głos w czasie rozmów na wieży, nie jest to w stenogramach zaznaczone.

 
Przypomnę też, że o 10-tej toczą się cytowane już przeze mnie dialogi o zapasowym lotnisku dla tupolewa oraz pracownicy wieży robią sobie przyspieszoną lekcję angielskiego. Może w ten sposób „zagłuszają” to, co się gdzieś w tle dzieje? Może wyłączone są jakieś połączenia radiowe?

 
Ale też możliwe jest rozwiązanie 2), tzn. ta wczesna rozmowa o „pierwszym Polaku” dotyczy tupolewa z delegacją prezydencką (który podobnie jak w 1) rozwiązaniu nie pojawiłby się już koło godz. 8-mej), zaś ta rozmowa sprzed dziesiątej dotyczy już „udawanego tupolewa”).

 
Rozwiązanie 3): ta pierwsza rozmowa o 8.50 ruskiego czasu jest jakimś przekłamaniem i nieporozumieniem. Czy jednak dyspozytor w tak ważnym dniu i tak ważnej sprawie (w końcu rangi międzynarodowej, to nie leci prywatna wycieczkowa awionetka) bawiłby się w podawanie informacji, że „pierwszy Polak” (podkreślam nie dotyczy to Jaka, który lada chwila nawiązuje kontakt z wieżą i będzie się przygotowywał do lądowania) już wyleciał, nie mając jej potwierdzenia?

 
Zwróćmy uwagę na jeszcze jedną, bardzo ważną rzecz. Stenogramy z wieży obejmują godziny 8.38-10-45, gdy tymczasem, jak doskonale wiemy, S. Szojgu jeszcze 10 Kwietnia zapewniał oficjalnie Putina, iż tupolew zniknął z radarów o godz. 10.50, więc przynajmniej do ok. 11-tej godziny maszyny powinny były rejestrować pracę w wieży. Gdyby tego było mało, to z pierwszych rozmów podanych w stenogramach wynika, że toczyły się (np. z „Logiką”) wcześniejsze dialogi, których niestety, nie możemy przeczytać. Z kolei „raport komisji Burdenki 2” (s.81) informuje nas w tabeli, jeśli chodzi o pracę „personelu wieży”, że była ona rejestrowana od 7.15 do 10.45. Nie mamy więc żadnej dokumentacji dotyczącej tego, co się działo niemal przez całą godzinę na wieży, co jak podejrzewam, nie jest przypadkiem.

 
Z tej tabeli wynika także, co jeszcze ciekawsze, że nie była w ciągu dnia rejestrowana praca wieży... 7 kwietnia (kiedy niby miał na Siewiernym lądować Tusk z Putinem); taśmy rejestrujące włączono dopiero wieczorem (21.30-23.30), a 9 kwietnia wieża albo nie pracowała, albo znowu nie rejestrowała swojej pracy.

 

 

 
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110211&typ=po&id=po02.txt (prokuratura nie uważa, by doszło do zamachu, no i słusznie, trzeba było już 10 Kwietnia zakończyć śledztwo i badania)
Wykop Skomentuj670
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale